Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 100 Imię: Ryunosuke Nazwisko: Soujiro Zajęcia: Dzienne Krew: AB Pod ręką: Paczka papierosów(lewa kieszeń spodni), Magnum 44 (wewnętrzna kieszeń marynarki), pozłacana zapalniczka(w paczce z papierosami), gotówka (zwinięta w rulonik,prawa kieszeń spodni), komórka(prawa kieszeń spodni), czarna katana(trzymana w ręce) Płeć:
Chłopak nabrał powietrza w płuca i powoli je z siebie wypuszczał. Czuł jak pieką go policzki, więc miał świadomość, że rumieńce stają się coraz bardziej wyraźne. Na szczęście nie opuszczały policzków by móc zająć całą twarz, co było wielkim plusem.
Kątem oka spoglądał na stojącą dosłownie centymetry od niego dziewczynę. Była... za blisko. Serce chłopaka zaczęło bić nieco szybciej, w gruncie rzeczy nie spodziewał się, że będzie ona tak śmiała i zbliży się do niego tak bardzo. Liczył na krótką pogawędkę, pójście do akademiku, odnalezienie swojego pokoju, wzięcie prysznica i... i co potem ? Sam nie wiedział. Pierwszego dnia na pewno nie zamierzał udać się na zajęcia, może pograłby sobie na gitarze, rozejrzał się po okolicy ? No cóż... co będzie to będzie. W tym momencie zaczął się zastanawiać nad słowami dziewczyny...
-Przepraszam, ale bycie łowcom to śmieszny zawód... chyba te całe... wampiry... nie istnieją...- jeśli miała ona jakieś wątpliwości, to teraz zostały całkowicie rozwiane. Nigdy w jego rodzinnym domu nie wciskano mu tego, że zostanie łowcą, a jego matka chciała go z całych sił do tego zniechęcić, więc chłopak żył w świadomości, że coś takiego jak wampiry nie istnieją... Nigdy żadnego nie spotkał. Jego matka tak długo wmawiała mu, że takowe istoty nigdy nie stąpały po ziemi, że w końcu chłopak zaczął wątpić w pracę ojca, która kiedy był mały wydawała się fascynująca.
-Nieprawdaż ?- liczył na to, że dziewczyna potwierdzi te słowa. Nie wiedział, że tak naprawdę... ona jest wampirem. Mieszkał daleko od tej miejscowości i od akademii cross. Wiedział, że to jedna z największych szkół, ale nie znał historii szkoły i tego, że chodzą do niej wampiry.
Spojrzał teraz w stronę dziewczyny, jednak nieznacznie wychylił się do tyłu, tak żeby zwiększyć odległość pomiędzy ich twarzami. Policzki dalej miał czerwone...
_________________ Wygląd: Ryuu to dobrze zbudowany i dosyć wysoki chłopak(185cm). Lata, które spędził uprawiając różne sporty zaowocowały smukłą, ale i "męską" sylwetką, innymi słowy jego ciało zdobią mięśnie, oczywiście bez przesady. Nie jest on wielkim i szerokim w barach osiłkiem, ale dobrze zbudowanym facetem. Chłopak ma niemalże złote włosy, delikatnie zmierzwione, rzadko kiedy doprowadzone do ładu, jego oczy mają niemal identyczny ciepło żółty kolor. Nigdy nie spotkał się z tym, że mógłby napawać kogoś uczuciem wstrętu, więc można stwierdzić, że jest przystojnym młodzieńcem. Aktualny ubiór: Ryuu ma na sobie ciemne, niemal czarne, jeansy. Czerwone bokserki(xDD), białe krótkie skarpetki, czarne buty na rzepy - można by powiedzieć, że wyglądają kosmicznie. Czarny T-shirt, a na nim białą koszulę, na szyi czerwony - zawsze lekko poluzowany - krawat, oraz czarną marynarkę, do której kołnierzyka przymocowane są dwie złote spinki, kołnierzyk od wewnętrznej strony jest wyszyty materiałem w kratkę.
Dołączył: 04 Wrz 2008 Pochwał:2 Posty: 5553 Nazwisko: Nadira Shiroyama-Kuroiaishita Zajęcia: Brak Zawód: Sekretarka Dyrektora Akademii Cross. Współwłaścicielka Klubu Nocnego Night Crow. Charakter: Poważna i w części przyjazna dla wampirów, zaś obojętna dla ludzi. Lubi krew, walki, zadawanie bólu innym (szczególnie ludziom), kwitnące wiśnie, noc. Nienawidzi zdolności czytania w myślach, łowców wampirów, słońca i rozgrzanych do czerwoności broni. Rodzina: Beherit i Naizen (bracia), Ortis i Kain (kuzyni), Veronica i Karin (kuzynki), Septimus (daleki stryjeczny kuzyn) Przyjaciele: Sheyda, Testament, Larane. Wrogowie: Łowcy wampirów, Shiroi, Sarken. Partner/ka: Mąż Testament ;3 Pan/i | Sługa: Michio (sługa), Tsuki (sługa), Reika (służka), Ryunosuke (krwiodawca) Krew: Szlachetna Moce: Władza nad Lodem, Telekineza, Eksplozje, Zatrzymanie czasu. Pod ręką: W kieszeni: chusteczka, klucze od zamku. 2 telefony komórkowe. Płeć:
Jego bicie serca dobrze słyszała, mając wyostrzony słuch. A te jego rumieńce na policzkach bardzo się jej podobały. Chyba odkryła u niego słabość. Na słowa odnośnie łowcy, aż ją zadowolił, że według niego ten zawód jest śmieszny. Lecz o wampirach, na razie nie potwierdzała mu zdania. Cofnęła głowę i odłożyła papiery na biurko, po czym skrzyżowała ręce na piersiach i przekrzywiła główkę w bok.
- Taa... Bycie łowcą to śmieszny zawód... A co do wampirów... Co byś zrobił, gdybyś teraz się dowiedział. Że przed Tobą stoi wampir?
Zadała mu proste pytanie, patrząc na niego z uśmiechem na twarzy. Ciekawa była co by zrobił, gdyby się o tym dowiedział. Bo stwierdziła z jego wypowiedzi, że on nie wierzy w ich istnienie. Chyba czas aby się przekonał? Na razie chciała się dowiedzieć, jaką jej da odpowiedź na zadane przez nią pytanie. Dodatkowo jak mu się przyglądała musiała coś skomentować.
- Mówiono Ci, że ładnie się rumienisz?
Taa, to był chyba komplement. Aż nie mogła się powstrzymać, z zadania tego pytania. Chętnie by coś jeszcze zrobiła aby ujrzeć jego reakcję. Ale to może później albo innym razem.
_________________
Aktualny ubiór: Czarna dolna bielizna, białe skarpety. Na sobie ma błękitne kimono a pod nim białe. Zawiązane jest błękitnym ciemnym pasem. Czarne półbuty.
Na uszach jej wiszą ładne kolczyki.Na palcu serdecznym lewej ręki ma pierścionek z ametystem od Hana, na środkowym pierścionek z serduszkiem.Na serdecznym prawej ręki, zaręczynowyod Testamenta i obrączkę.
Wygląd: Czarnowłosa wampirzyca o bladej cerze mierząca ok 170cm wzrostu. Jej oczy przybierając kolor niebieski. Ciemny niczym niebo wieczorne. Delikatne rysy twarzy i bladoróżowe usta. Jej ciało zdobią cztery tatuaże. Dwa w kształcie motyla (jeden nad prawą piersią, drugi obok pępka (w którym również znajduje się kolczyk) z lewej strony brzucha). Czarnych róż, połączonych gałązką na lewej udzie oraz na plecach, blisko pośladek o wzorzemotyla ze wzorem pod nim.
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 100 Imię: Ryunosuke Nazwisko: Soujiro Zajęcia: Dzienne Krew: AB Pod ręką: Paczka papierosów(lewa kieszeń spodni), Magnum 44 (wewnętrzna kieszeń marynarki), pozłacana zapalniczka(w paczce z papierosami), gotówka (zwinięta w rulonik,prawa kieszeń spodni), komórka(prawa kieszeń spodni), czarna katana(trzymana w ręce) Płeć:
Chłopak zrobił zamyśloną minę. Jakoś nie miał w zwyczaju okazywać strachu, a nawet... on po prostu nie umiał czuć strachu. Podczas jednej ze swoich ucieczek z domu, kiedy jeszcze był mały, mieszkał przez 3 dni w kaplicy, nie było by w tym nic strasznego gdyby nie to, że mieściła się ona na cmentarzu. Spojrzał teraz na swoją rozmówczyni.
-A co miałbym zrobić? Z opowieści wiem, że wampiry są niezwykle szybkie i silniejsze od człowieka. Nie czuł bym strachu, więc nie rwał bym się do ucieczki. Należę do tych, którzy po takim pryśnięciu istocie takiej jak wampir, zastanawialiby się "a co by było, gdybym został?". Więc moja odpowiedź na Twoje pytanie to... siedziałbym tu dalej tak jak siedzę. Jeśli mój, że tak powiem, przeciwnik chciałby napić się mojej krwi to okazałbym sprzeciw i jeśli chciałby użyć siły by ją zdobyć nie dałbym się łatwo, jednak nie widzę wygranej po mojej stronie...- wpatrywał się teraz w kobietę. Jego policzki dalej go piekły - pokrywał je rumieniec. I wtedy zaczął myśleć o następnych jej słowach, dotyczących jego rumieńców.
-Może i ktoś mi to kiedyś mówił... jednak ja zbytnio nie wsłuchiwałem się w te słowa...- wzrok odwrócił w drugą stronę, po czym znów zaczął oglądać ściany. Nie lubił jak dziewczyny się tak zachowywały. Jakoś tak... bał się, że w swojej rozmówczyni może zauważyć miłość, a on miał z tym problem. Nie chciał się zakochać, bo każde takie uczucie czyni człowieka słabszym. Cały czas miał nieprzyjemne wrażenie, że dziewczyna bawi się jego uczuciami poprzez kokietowanie. Było to w pewnym sensie przyjemne, aczkolwiek cholernie zwodnicze. W końcu znów zebrał się na odwagę i spojrzał na kobietę.
_________________ Wygląd: Ryuu to dobrze zbudowany i dosyć wysoki chłopak(185cm). Lata, które spędził uprawiając różne sporty zaowocowały smukłą, ale i "męską" sylwetką, innymi słowy jego ciało zdobią mięśnie, oczywiście bez przesady. Nie jest on wielkim i szerokim w barach osiłkiem, ale dobrze zbudowanym facetem. Chłopak ma niemalże złote włosy, delikatnie zmierzwione, rzadko kiedy doprowadzone do ładu, jego oczy mają niemal identyczny ciepło żółty kolor. Nigdy nie spotkał się z tym, że mógłby napawać kogoś uczuciem wstrętu, więc można stwierdzić, że jest przystojnym młodzieńcem. Aktualny ubiór: Ryuu ma na sobie ciemne, niemal czarne, jeansy. Czerwone bokserki(xDD), białe krótkie skarpetki, czarne buty na rzepy - można by powiedzieć, że wyglądają kosmicznie. Czarny T-shirt, a na nim białą koszulę, na szyi czerwony - zawsze lekko poluzowany - krawat, oraz czarną marynarkę, do której kołnierzyka przymocowane są dwie złote spinki, kołnierzyk od wewnętrznej strony jest wyszyty materiałem w kratkę.
Dołączył: 04 Wrz 2008 Pochwał:2 Posty: 5553 Nazwisko: Nadira Shiroyama-Kuroiaishita Zajęcia: Brak Zawód: Sekretarka Dyrektora Akademii Cross. Współwłaścicielka Klubu Nocnego Night Crow. Charakter: Poważna i w części przyjazna dla wampirów, zaś obojętna dla ludzi. Lubi krew, walki, zadawanie bólu innym (szczególnie ludziom), kwitnące wiśnie, noc. Nienawidzi zdolności czytania w myślach, łowców wampirów, słońca i rozgrzanych do czerwoności broni. Rodzina: Beherit i Naizen (bracia), Ortis i Kain (kuzyni), Veronica i Karin (kuzynki), Septimus (daleki stryjeczny kuzyn) Przyjaciele: Sheyda, Testament, Larane. Wrogowie: Łowcy wampirów, Shiroi, Sarken. Partner/ka: Mąż Testament ;3 Pan/i | Sługa: Michio (sługa), Tsuki (sługa), Reika (służka), Ryunosuke (krwiodawca) Krew: Szlachetna Moce: Władza nad Lodem, Telekineza, Eksplozje, Zatrzymanie czasu. Pod ręką: W kieszeni: chusteczka, klucze od zamku. 2 telefony komórkowe. Płeć:
Słuchała go jednocześnie obserwując. Była zatem ciekawa, jak on zareaguje na wieść, że ona jest wampirem. Odpowiedź otrzymała, że będzie siedział, ale krwi nie będzie chciał dać. Choć i tak będzie musiał. Bo ona już mu coś zaraz powie ciekawego odnośnie szkoły. Bo czasami dyrektor jakieś zasady czy warunki narzuca uczniom, czego wolno a czego nie wolno.
- Całkiem ciekawa odpowiedź... Siedziałbyś i się bronił, gdyby ta istota chciała napić się Twojej krwi.
Odpowiedziała krótko nadal mu się przyglądając. Może w jakiś sposób chciała na niego wpłynąć i kto wie czy nie będzie miała prywatnego krwiodawcę? To się jeszcze okaże.
Odepchnęła się od biurka i obeszła krzesło, stanąwszy za chłopakiem. Objęła go rękoma przy szyi, nachyliwszy głowę z jego prawej strony liznąwszy cieplutki policzek a po chwili szyjkę. Chciała może sprawdzić, jak chłopak zareaguje. Ciekawiło ją to, czy zrobi to co mówił. Nie planowała na razie wgryzania się w jego szyję, bo doskonale wiedziała jak to się skończy. Chciała nieco "poudawać" wampira, mimo iż jest rodzonym. Jednocześnie mogłaby sprawdzić jego reakcję, kiedy aż tak blisko niego znajduje się kobieta i że go obejmuje. Tak, taki mały sprawdzian, być może na wstępnie aby mógł zostać przyjętym do szkoły. Nie ma to jak mieć własne metody przyjmowania nowych uczniów i to w dodatku ludzi.
_________________
Aktualny ubiór: Czarna dolna bielizna, białe skarpety. Na sobie ma błękitne kimono a pod nim białe. Zawiązane jest błękitnym ciemnym pasem. Czarne półbuty.
Na uszach jej wiszą ładne kolczyki.Na palcu serdecznym lewej ręki ma pierścionek z ametystem od Hana, na środkowym pierścionek z serduszkiem.Na serdecznym prawej ręki, zaręczynowyod Testamenta i obrączkę.
Wygląd: Czarnowłosa wampirzyca o bladej cerze mierząca ok 170cm wzrostu. Jej oczy przybierając kolor niebieski. Ciemny niczym niebo wieczorne. Delikatne rysy twarzy i bladoróżowe usta. Jej ciało zdobią cztery tatuaże. Dwa w kształcie motyla (jeden nad prawą piersią, drugi obok pępka (w którym również znajduje się kolczyk) z lewej strony brzucha). Czarnych róż, połączonych gałązką na lewej udzie oraz na plecach, blisko pośladek o wzorzemotyla ze wzorem pod nim.
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 100 Imię: Ryunosuke Nazwisko: Soujiro Zajęcia: Dzienne Krew: AB Pod ręką: Paczka papierosów(lewa kieszeń spodni), Magnum 44 (wewnętrzna kieszeń marynarki), pozłacana zapalniczka(w paczce z papierosami), gotówka (zwinięta w rulonik,prawa kieszeń spodni), komórka(prawa kieszeń spodni), czarna katana(trzymana w ręce) Płeć:
Chłopak westchnął i przymknął oczy, tak jakby się uspokajając. Zmieniło się to jednak gdy.. zauważył, że dziewczyna idzie do tyłu, za jego plecy. Kiedy go objęła zadrżał... A te liźnięcia były nie tyle przerażające co... przyjemne. Nie ważne czy kobieta była człowiekiem czy wampirem. Chłopak nie bał się ani trochę.
-Mógłbym oddać trochę krwi takiemu wampirowi... ale nie zgadzam się na przemianę. Wolę być zwykłym człowiekiem. Dożyć sędziwego wieku, mieć domek na wsi i hodować róże...- czemu chłopak zaprzeczał samemu sobie? Czemu jego poprzednie słowa o oddaniu krwi, a raczej o tym, że będzie jej bronił ponad wszystko, poszły w niepamięć? Otóż... charakter chłopaka jest zmienny nieporównywalnie do niczego.
-Jeśli wampir obiecałby tylko się napić... nie przemieniać mnie w podobnego sobie samemu... to dałbym mu skosztować mojej szlachetnej krwi..- chłopak tak jakby powtórzył swoje słowa. Nie ruszał się... Nie miał nic przeciwko obejmowaniu przez tę dziewczynę, choć... właśnie mu się coś przypomniało.
-Jak Ci na imię ?- nie pytał jak się nazywa bo nazwiska i tak by nie zapamiętał. Siedział spokojnie i patrzył przed siebie. Chociaż serce się uspokoiło to jednak rumieńce nie znikały z twarzy. Był nieśmiały, jednak skoro czuł przyjemność nie chciał niczego zmieniać.
_________________ Wygląd: Ryuu to dobrze zbudowany i dosyć wysoki chłopak(185cm). Lata, które spędził uprawiając różne sporty zaowocowały smukłą, ale i "męską" sylwetką, innymi słowy jego ciało zdobią mięśnie, oczywiście bez przesady. Nie jest on wielkim i szerokim w barach osiłkiem, ale dobrze zbudowanym facetem. Chłopak ma niemalże złote włosy, delikatnie zmierzwione, rzadko kiedy doprowadzone do ładu, jego oczy mają niemal identyczny ciepło żółty kolor. Nigdy nie spotkał się z tym, że mógłby napawać kogoś uczuciem wstrętu, więc można stwierdzić, że jest przystojnym młodzieńcem. Aktualny ubiór: Ryuu ma na sobie ciemne, niemal czarne, jeansy. Czerwone bokserki(xDD), białe krótkie skarpetki, czarne buty na rzepy - można by powiedzieć, że wyglądają kosmicznie. Czarny T-shirt, a na nim białą koszulę, na szyi czerwony - zawsze lekko poluzowany - krawat, oraz czarną marynarkę, do której kołnierzyka przymocowane są dwie złote spinki, kołnierzyk od wewnętrznej strony jest wyszyty materiałem w kratkę.
Dołączył: 04 Wrz 2008 Pochwał:2 Posty: 5553 Nazwisko: Nadira Shiroyama-Kuroiaishita Zajęcia: Brak Zawód: Sekretarka Dyrektora Akademii Cross. Współwłaścicielka Klubu Nocnego Night Crow. Charakter: Poważna i w części przyjazna dla wampirów, zaś obojętna dla ludzi. Lubi krew, walki, zadawanie bólu innym (szczególnie ludziom), kwitnące wiśnie, noc. Nienawidzi zdolności czytania w myślach, łowców wampirów, słońca i rozgrzanych do czerwoności broni. Rodzina: Beherit i Naizen (bracia), Ortis i Kain (kuzyni), Veronica i Karin (kuzynki), Septimus (daleki stryjeczny kuzyn) Przyjaciele: Sheyda, Testament, Larane. Wrogowie: Łowcy wampirów, Shiroi, Sarken. Partner/ka: Mąż Testament ;3 Pan/i | Sługa: Michio (sługa), Tsuki (sługa), Reika (służka), Ryunosuke (krwiodawca) Krew: Szlachetna Moce: Władza nad Lodem, Telekineza, Eksplozje, Zatrzymanie czasu. Pod ręką: W kieszeni: chusteczka, klucze od zamku. 2 telefony komórkowe. Płeć:
Jak tylko stanęła za nim i go objęła, to jakoś zmienił zdanie. Chętny był oddać swoją krew, ale nie zgadzał się na przemianę. A szkoda, mieć takiego sługę to by miała sporo zabawy. Ale chłopak nie panikował jak zauważyła. Siedział spokojnie nie ruszając się z miejsca, lecz jego policzki nadal miały swój ładny różowy kolor. Wysłuchała jego słów, które miały nawet jego marzenia, że chciał mieć domek na wsi i hodować róże. Ta część jej się spodobała, bowiem wampirzyca uwielbiała ten gatunek kwiatów. Puściła go cofając się i usiadła na swoim fotelu na przeciw niego. Na razie widocznie postanowiła przerwać te zabawy i zostawić na później. Choć, może by go tak zaprowadziła do Akademika? Byli by w zupełności sami i mogła zrobić z nim co by chciała. A się uśmiechnęła na tę myśl. Choć postanowiła mu teraz odpowiedzieć na pytanie:
- Moje imię brzmi Nadira... Co do wampirów, się obawiać nie musisz, tylko uważać. Najlepiej to robić to co on poprosi, a unikniesz nieprzyjemności.
I tu puściła mu znów oczko. Pozbierała jego papiery, schowała do teczki i wrzuciła do szuflady w biurku. Po czym oznajmiła mu miło.
- Jesteś przyjęty. Masz już pokój w Akademiku? I czy wiesz jak tam trafić?
Zupełnie widocznie zmieniła temat jakby chciała odbiec o dyskusji o wampirach. Chyba, że Ryunosuke zaczynał się zastanawiać nad tym, czy wampiry istnieją.
_________________
Aktualny ubiór: Czarna dolna bielizna, białe skarpety. Na sobie ma błękitne kimono a pod nim białe. Zawiązane jest błękitnym ciemnym pasem. Czarne półbuty.
Na uszach jej wiszą ładne kolczyki.Na palcu serdecznym lewej ręki ma pierścionek z ametystem od Hana, na środkowym pierścionek z serduszkiem.Na serdecznym prawej ręki, zaręczynowyod Testamenta i obrączkę.
Wygląd: Czarnowłosa wampirzyca o bladej cerze mierząca ok 170cm wzrostu. Jej oczy przybierając kolor niebieski. Ciemny niczym niebo wieczorne. Delikatne rysy twarzy i bladoróżowe usta. Jej ciało zdobią cztery tatuaże. Dwa w kształcie motyla (jeden nad prawą piersią, drugi obok pępka (w którym również znajduje się kolczyk) z lewej strony brzucha). Czarnych róż, połączonych gałązką na lewej udzie oraz na plecach, blisko pośladek o wzorzemotyla ze wzorem pod nim.
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 100 Imię: Ryunosuke Nazwisko: Soujiro Zajęcia: Dzienne Krew: AB Pod ręką: Paczka papierosów(lewa kieszeń spodni), Magnum 44 (wewnętrzna kieszeń marynarki), pozłacana zapalniczka(w paczce z papierosami), gotówka (zwinięta w rulonik,prawa kieszeń spodni), komórka(prawa kieszeń spodni), czarna katana(trzymana w ręce) Płeć:
-Nie mam pojęcia jak trafić do akademiku... Wiem tylko, że mój pokój ma numer 69 i jest gdzieś na drugim piętrze...- naturalnie chłopak dowiedział się tego również z listu. Po odpowiedzeniu grzecznie na pytanie zaczął przypominać sobie opowieści ojca, a raczej jak to traktował złotowłosy, jego bajki. Może rzeczywiście wampiry istnieją... A może i ona jest takowym wampirem? W końcu nie podobało się jej to czym zajmował się jego ojciec, więc było to bardzo prawdopodobne, o ile prawdą jest, że takowe istoty naprawdę zamieszkują ten świat. I kiedy tak sobie myślał zdziwił go fakt, że... nie boi się ani trochę. Przecież wampiry są za pewne silniejsze, więc nie miałby szans na przeżycie jeśli by się stawiał i doszłoby do walki. Może nie bał się przez to, że w jego żyłach płynęła krew łowcy, a łowcy nie powinni się obawiać tego z czym walczą. Coraz bardziej go to zastanawiało, ciekawiło, ale zarazem irytowało. Zdał sobie sprawę, że może powinien kiedyś uwierzyć ojcu. Teraz po śmierci najbliższych wszelakie historie o łowcach i wampirach mogą mu opowiedzieć tylko wuj i ciotka... O ile mu było wiadomo to wuj także jest łowcą ! Przynajmniej tyle przypominał sobie z dzieciństwa.
-Ale może jakoś tam trafię...- kontynuował. Spojrzał po raz kolejny na dziewczynę. Dopiero teraz dotarło do niego, że niedawno znów puściła mu oczko. Nie mógł się już bardziej zarumienić, więc tylko znów odwrócił wzrok. Echh... Chyba chłopak wypali całą paczkę papierosów po tym spotkaniu, które było dosyć przyjemne. W końcu nie przytrafiło mu się jeszcze nigdy to, że jakaś kobieta liże go po szyi na pierwszym spotkaniu, ba ! Do tego wszystkiego to była bardzo seksowna i ładna kobieta ! Ponownie zebrał w sobie odwagę i spojrzał na rozmówczynię...
_________________ Wygląd: Ryuu to dobrze zbudowany i dosyć wysoki chłopak(185cm). Lata, które spędził uprawiając różne sporty zaowocowały smukłą, ale i "męską" sylwetką, innymi słowy jego ciało zdobią mięśnie, oczywiście bez przesady. Nie jest on wielkim i szerokim w barach osiłkiem, ale dobrze zbudowanym facetem. Chłopak ma niemalże złote włosy, delikatnie zmierzwione, rzadko kiedy doprowadzone do ładu, jego oczy mają niemal identyczny ciepło żółty kolor. Nigdy nie spotkał się z tym, że mógłby napawać kogoś uczuciem wstrętu, więc można stwierdzić, że jest przystojnym młodzieńcem. Aktualny ubiór: Ryuu ma na sobie ciemne, niemal czarne, jeansy. Czerwone bokserki(xDD), białe krótkie skarpetki, czarne buty na rzepy - można by powiedzieć, że wyglądają kosmicznie. Czarny T-shirt, a na nim białą koszulę, na szyi czerwony - zawsze lekko poluzowany - krawat, oraz czarną marynarkę, do której kołnierzyka przymocowane są dwie złote spinki, kołnierzyk od wewnętrznej strony jest wyszyty materiałem w kratkę.
Dołączył: 04 Wrz 2008 Pochwał:2 Posty: 5553 Nazwisko: Nadira Shiroyama-Kuroiaishita Zajęcia: Brak Zawód: Sekretarka Dyrektora Akademii Cross. Współwłaścicielka Klubu Nocnego Night Crow. Charakter: Poważna i w części przyjazna dla wampirów, zaś obojętna dla ludzi. Lubi krew, walki, zadawanie bólu innym (szczególnie ludziom), kwitnące wiśnie, noc. Nienawidzi zdolności czytania w myślach, łowców wampirów, słońca i rozgrzanych do czerwoności broni. Rodzina: Beherit i Naizen (bracia), Ortis i Kain (kuzyni), Veronica i Karin (kuzynki), Septimus (daleki stryjeczny kuzyn) Przyjaciele: Sheyda, Testament, Larane. Wrogowie: Łowcy wampirów, Shiroi, Sarken. Partner/ka: Mąż Testament ;3 Pan/i | Sługa: Michio (sługa), Tsuki (sługa), Reika (służka), Ryunosuke (krwiodawca) Krew: Szlachetna Moce: Władza nad Lodem, Telekineza, Eksplozje, Zatrzymanie czasu. Pod ręką: W kieszeni: chusteczka, klucze od zamku. 2 telefony komórkowe. Płeć:
Po wysłuchaniu jego odpowiedzi, wampirzyca aż się uśmiechnęła z zadowolenia, że chyba odprowadzi nowego ucznia do odpowiedniego Akademika. Tak, wśród ludzi będzie bardziej bezpieczny niż u wampirów. W dodatku swojego pokoju tam już nie ma, bo pewnie został zajęty przez innych uczniów. Widziała jego rumieńce i chyba go polubiła, oczywiście na swój sposób.
- W takim razie Cię odprowadzę do Akademika.
Po tych miłych i łagodnych słowach wstała fotela, wzięła swój płaszcz i ubrała na siebie. Skierowała się w stronę drzwi, które otworzyła. Wyszła na korytarz i jakoś uwagę jej przykuła torba i gitara.
- To Twoje rzeczy?
Spytała by się upewnić, czy to na pewno jego. Bo jak nie, a jakiegoś innego ucznia, no to zrobi z tymi rzeczami niezły porządek. Wyrzuci przez okno, rozsadzi na kawałeczki albo kto wie co jeszcze. Byle, żeby sprzątaczki miały mniej do roboty, albo więcej. Patrzyła w jego stronę, jednocześnie oczekując czy się on ruszy z miejsca.
_________________
Aktualny ubiór: Czarna dolna bielizna, białe skarpety. Na sobie ma błękitne kimono a pod nim białe. Zawiązane jest błękitnym ciemnym pasem. Czarne półbuty.
Na uszach jej wiszą ładne kolczyki.Na palcu serdecznym lewej ręki ma pierścionek z ametystem od Hana, na środkowym pierścionek z serduszkiem.Na serdecznym prawej ręki, zaręczynowyod Testamenta i obrączkę.
Wygląd: Czarnowłosa wampirzyca o bladej cerze mierząca ok 170cm wzrostu. Jej oczy przybierając kolor niebieski. Ciemny niczym niebo wieczorne. Delikatne rysy twarzy i bladoróżowe usta. Jej ciało zdobią cztery tatuaże. Dwa w kształcie motyla (jeden nad prawą piersią, drugi obok pępka (w którym również znajduje się kolczyk) z lewej strony brzucha). Czarnych róż, połączonych gałązką na lewej udzie oraz na plecach, blisko pośladek o wzorzemotyla ze wzorem pod nim.
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 100 Imię: Ryunosuke Nazwisko: Soujiro Zajęcia: Dzienne Krew: AB Pod ręką: Paczka papierosów(lewa kieszeń spodni), Magnum 44 (wewnętrzna kieszeń marynarki), pozłacana zapalniczka(w paczce z papierosami), gotówka (zwinięta w rulonik,prawa kieszeń spodni), komórka(prawa kieszeń spodni), czarna katana(trzymana w ręce) Płeć:
Chłopak powoli wstał i podszedł do drzwi przez które przeszedł. Stanął tuż za Nadi. Delikatnie uśmiechnął się gdy zobaczył, że jego rzeczom pozostawionym na korytarzu nic się nie stało. Przymknął na chwilę oczy, a przy ich otwieraniu ruszył już w kierunku swoich klamotów.
-Tak to moje rzeczy...- nachylił się po nie po czym torbę zarzucił na plecy. Była olbrzymia w porównaniu ze złotowłosym, jednak zbytnio mu to nie przeszkadzało. Następnie podniósł gitarę, jednak zamiast zarzucać ją jak poprzednio na plecy po prostu złapał za uchwyt i podszedł do kobiety. Jakoś nie miał ochoty by to ona go tam zaprowadziła, by ktokolwiek w czymś mu pomagał, to właśnie dlatego przyszedł w ogóle do tej szkoły. Majątek rodziców był ogromny i chłopak mógłby spokojnie żyć w luksusach do końca życia, następne pokolenia tak samo - traktował on jednak tę opcję jako ostateczność. Dziewczyna była na swój sposób wyjątkowa... w sensie chłopak jeszcze nigdy w życiu nie spotkał, aż tak otwartej kobiety, która przy pierwszym spotkaniu polizałaby go po szyi, o nie... takie rzeczy nie zdarzają się normalnie. Wydawać się mogło, że ona sama jest wampirem, i wcale nie zdziwiłby się gdyby tak było.
-Chodźmy...- kobiecie się nie odmawia, więc aby nie okazywać tego, że tak naprawdę chciałby pójść sam, pierwszy raz od spotkania z nową szkołą, delikatnie się uśmiechnął, ukazując tym samym śnieżnobiały i idealny zgryz.
_________________ Wygląd: Ryuu to dobrze zbudowany i dosyć wysoki chłopak(185cm). Lata, które spędził uprawiając różne sporty zaowocowały smukłą, ale i "męską" sylwetką, innymi słowy jego ciało zdobią mięśnie, oczywiście bez przesady. Nie jest on wielkim i szerokim w barach osiłkiem, ale dobrze zbudowanym facetem. Chłopak ma niemalże złote włosy, delikatnie zmierzwione, rzadko kiedy doprowadzone do ładu, jego oczy mają niemal identyczny ciepło żółty kolor. Nigdy nie spotkał się z tym, że mógłby napawać kogoś uczuciem wstrętu, więc można stwierdzić, że jest przystojnym młodzieńcem. Aktualny ubiór: Ryuu ma na sobie ciemne, niemal czarne, jeansy. Czerwone bokserki(xDD), białe krótkie skarpetki, czarne buty na rzepy - można by powiedzieć, że wyglądają kosmicznie. Czarny T-shirt, a na nim białą koszulę, na szyi czerwony - zawsze lekko poluzowany - krawat, oraz czarną marynarkę, do której kołnierzyka przymocowane są dwie złote spinki, kołnierzyk od wewnętrznej strony jest wyszyty materiałem w kratkę.
Dołączył: 04 Wrz 2008 Pochwał:2 Posty: 5553 Nazwisko: Nadira Shiroyama-Kuroiaishita Zajęcia: Brak Zawód: Sekretarka Dyrektora Akademii Cross. Współwłaścicielka Klubu Nocnego Night Crow. Charakter: Poważna i w części przyjazna dla wampirów, zaś obojętna dla ludzi. Lubi krew, walki, zadawanie bólu innym (szczególnie ludziom), kwitnące wiśnie, noc. Nienawidzi zdolności czytania w myślach, łowców wampirów, słońca i rozgrzanych do czerwoności broni. Rodzina: Beherit i Naizen (bracia), Ortis i Kain (kuzyni), Veronica i Karin (kuzynki), Septimus (daleki stryjeczny kuzyn) Przyjaciele: Sheyda, Testament, Larane. Wrogowie: Łowcy wampirów, Shiroi, Sarken. Partner/ka: Mąż Testament ;3 Pan/i | Sługa: Michio (sługa), Tsuki (sługa), Reika (służka), Ryunosuke (krwiodawca) Krew: Szlachetna Moce: Władza nad Lodem, Telekineza, Eksplozje, Zatrzymanie czasu. Pod ręką: W kieszeni: chusteczka, klucze od zamku. 2 telefony komórkowe. Płeć:
Skoro jego rzeczy to pozwoliła mu je wziąć. W tym momencie zajęła się zamykaniem drzwi od gabinetu. Gdy to zrobiła, klucze schowała do kieszeni i czekała aż chłopak będzie gotowy. Wtedy to jej powiedział, że mogą już iść. Prowadziła korytarzem aż na sam parter, gdzie oboje opuścili budynek Akademii i udali się w kierunku Akademika Dziennego. Ręce wampirzyca miała schowane w kieszeni a płaszcz rozpięty. Zimno panujące na dworze jej w zupełności nie przeszkadzało.
[z/t oboje]
GABINET ZAMKNIĘTY!
_________________
Aktualny ubiór: Czarna dolna bielizna, białe skarpety. Na sobie ma błękitne kimono a pod nim białe. Zawiązane jest błękitnym ciemnym pasem. Czarne półbuty.
Na uszach jej wiszą ładne kolczyki.Na palcu serdecznym lewej ręki ma pierścionek z ametystem od Hana, na środkowym pierścionek z serduszkiem.Na serdecznym prawej ręki, zaręczynowyod Testamenta i obrączkę.
Wygląd: Czarnowłosa wampirzyca o bladej cerze mierząca ok 170cm wzrostu. Jej oczy przybierając kolor niebieski. Ciemny niczym niebo wieczorne. Delikatne rysy twarzy i bladoróżowe usta. Jej ciało zdobią cztery tatuaże. Dwa w kształcie motyla (jeden nad prawą piersią, drugi obok pępka (w którym również znajduje się kolczyk) z lewej strony brzucha). Czarnych róż, połączonych gałązką na lewej udzie oraz na plecach, blisko pośladek o wzorzemotyla ze wzorem pod nim.
Dołączył: 11 Sie 2009 Ostrzeżeń:1 Posty: 2096 Imię: Testament Nazwisko: Kuroiaishita Zajęcia: Brak Wygląd: Wielki bo ma aż dwa metry, Jest byczej postury xd i niestety spaśony bo dużo żre. Ma czarne, długie włosy, sięgające aż do pasa. Jego cera jest biała jak i zarazem blada, czasami ma podkrążone oczy ale tylko wtedy jak jest bardzo głodny. Ma wredny ryj xd Znaki szczególne: Cały jestem szczególny. Zwłaszcza żółte, gadzie oczy oraz długie kły, dłuższe od reszty wampirów. Zawód: Dyrektor Akademi Cross (oszust) xd Wykształcenie: Tak jakoś nie miał nigdy czasu na naukę. Charakter: Psychiczny, bardzo wredny i potwornie żarłoczny wampir. Lubi się wkurzać oraz jest agresywny. Też chściwy, jaki i baardzo rzadko uległy [chodzi o panienki i żarcie]. Również bywa bardzo dziecinny, lecz tylko wtedy gdy ma doła. Czasami strasznie uczuciowy. Lubię: Mrok i noc, ale najbardziej to 5 grzech główny _^_ Sadomasochizm Nie lubię: Głodować i słońca! Rodzina: Jakaś tam rodzina jest. Przyjaciele: Nadira, Omitsu, Sarken Noi Wrogowie: Łowcy wampiów, Sar Podoba mi się: Pełna lodówka i miękkie łóżko. Partner/ka: Żona Nadira : O xd Pan/i | Sługa: Panna Claire Nightrose (krwiodawczyni) Krew: Czysta Moce: Władza nad czarnym ogniem, Przemiana w węża, Telepatia // Kasowanie, jak i edytowanie wypowiedzi na SB [nie tylko tych swoich] xDDD Pod ręką: Duperele - portfel, papierosy i zapalniczka zippo. Płeć:
Jak dawno nie było go w tej głupiej Akademii - takie zdanie nasunęło mu się w głowie, jak tylko przestąpił próg szkoły. Schodami, a potem długim korytarzem udał się do swojego super gabinetu. Otworzył go szybko, wchodząc śmiało. Rozejrzał się ciekawie, zbliżając się do biurka, a następnie umościł swój cię ciężki tyłek na fotelu. Założył ręce za głowę, przygryzł wargię i przymknął powieki.. Trochę odpoczynku mu się przyda..
_________________ Aktualny ubiór: Czarna, bez nadruku bluza z kapturem. Również w tym samym kolorze co nakrycie na grzbiet spodnie bojówki. Buty glany i obroża na kark. Takie typowe luźne ubranie...
I play hell, you play heaven
I'm deaths own little star...
Can you trace the sins that haunt you,
And play the devil's cards as I do?
I am god, and so the Antichrist
I'm blessed, yet damned
I'm fallen, yet resurrected
I'm all of nothing!
Opis przemiany: Używając tą moc, zmienia się w naprawdę przerażającego, potężnego, ciężkiego gada, a mianowcie to węża. Gad osiąga aż długość 30 metrów i z łatwościa połknie o wiele większą zdobycz od siebie. Wąż plujący kwasem [co 5 postów i na serio po wróceniu do normalnej postaci wykańcza go to nieźle xd] jest koloru ciemno szarego, grafitowego i między tymi łuskami gdzieniegdzie są otwarte, krwawiące rany powstałe w wyniku przemiany... Co do reszty opisu... Żółte gadzie oczy wzbudzające grozę, zawsze źle patrzą na wszystkich.
Również uzbrojone ma szczęki w ostre, haczykowate zębiska. Po przemianie wampir doznaje ran i jest strasznie wyczerpany.
Dołączył: 06 Wrz 2009
Posty: 570 Imię: Yuki Nazwisko: Sharp Zajęcia: Brak Wygląd: Drobniutka (1,50m) dziewczyna o długich blond włosach i niebieskich oczach, z wyglądu nie da sie jej dać więcej jak 20 lat, choć i z tym ciężko... Zawód: Lekarz Wykształcenie: Średnie Charakter: Miła i uprzejma dla każdego, wrażliwa i zamknięta w sobie, cicha Lubię: Czytać książki, pomagać innym ^^ Nie lubię: Coś się znajdzie Rodzina: Starszy brat Shiro, ciotka Kayla, kuzynka... Omi xD Przyjaciele: Idę za nimi bo oni idą za mną, wiesz jak to się nazywa? To lojalność! [Airina] Wrogowie: Nic o nich nie wiem o.O Podoba mi się: Szczery uśmiech i delikatny dotyk... (o.o) Partner/ka: Trzeba iść do przodu... i mieć nadzieje, że ktoś cię zaakceptuje... Pan/i | Sługa: - / Vinci Krew: Czysta Moce: Władza nad wodą, czytanie w myślach, telekineza Pod ręką: Komórka, tabletki krwi, wisiorek z połówką serca na nadgarstku Płeć:
Całą droge zastanawaiła sie czy to dobry pomysł. Nie doszła do żadnego rozwiazania ale przecież poddać się nie mogła. To by oznaczało tchurzostwo, a tego by nie zniosła. Nie teraz kiedy zaszła tak daleko. Dotarła do Akademii i po kilku minutach znalazła się pod gabinetem dyrektora tej placówki. Chwile się zawahała. Nie była pewna czy zostanie przyjęta do taj pracy, spróbować jednak warto. Odetchnęła głęboko po czym zastukała dwa razy jednocześnie naciskajac klamke i uchylając dzrwi. Wozyła głowę w szparę.
- Dzień dobry... czy mogę wejść?
Zauważyła jekiegoś meżczyznę siedzącego na fotelu i domysliła sie, że musi być on tym którego szuka. Uśmiechnęła sie delkatnie i czekała na odpowieź.
_________________ Aktualny ubiór: Na sobie ma spódniczkę sięgającą niewiele powyżej kolan w kolorze ciemnej zieleni, wysokie buty na płaskiej podeszfie, bluzka dość wydekoltowana, z szerokimi rękawami, bardzo wzorzysta, bluza i gdy wychodzi na dwór to zakłada długi płaszcz, we włosach powpinane ma złoto-srebrne spinki w kształcie kwiatów, a na szyi nosi łańcuszek z pierścionkiem zaręczynowym.
Przy sobie ma niewielką torbę na ramię z apteczką (jakieś leki bandaże itp najbardziej podstawowe rzeczy)
Idź dokąd poszli tamci - do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobedziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co maja pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
bądź wierny idź
Dołączył: 11 Sie 2009 Ostrzeżeń:1 Posty: 2096 Imię: Testament Nazwisko: Kuroiaishita Zajęcia: Brak Wygląd: Wielki bo ma aż dwa metry, Jest byczej postury xd i niestety spaśony bo dużo żre. Ma czarne, długie włosy, sięgające aż do pasa. Jego cera jest biała jak i zarazem blada, czasami ma podkrążone oczy ale tylko wtedy jak jest bardzo głodny. Ma wredny ryj xd Znaki szczególne: Cały jestem szczególny. Zwłaszcza żółte, gadzie oczy oraz długie kły, dłuższe od reszty wampirów. Zawód: Dyrektor Akademi Cross (oszust) xd Wykształcenie: Tak jakoś nie miał nigdy czasu na naukę. Charakter: Psychiczny, bardzo wredny i potwornie żarłoczny wampir. Lubi się wkurzać oraz jest agresywny. Też chściwy, jaki i baardzo rzadko uległy [chodzi o panienki i żarcie]. Również bywa bardzo dziecinny, lecz tylko wtedy gdy ma doła. Czasami strasznie uczuciowy. Lubię: Mrok i noc, ale najbardziej to 5 grzech główny _^_ Sadomasochizm Nie lubię: Głodować i słońca! Rodzina: Jakaś tam rodzina jest. Przyjaciele: Nadira, Omitsu, Sarken Noi Wrogowie: Łowcy wampiów, Sar Podoba mi się: Pełna lodówka i miękkie łóżko. Partner/ka: Żona Nadira : O xd Pan/i | Sługa: Panna Claire Nightrose (krwiodawczyni) Krew: Czysta Moce: Władza nad czarnym ogniem, Przemiana w węża, Telepatia // Kasowanie, jak i edytowanie wypowiedzi na SB [nie tylko tych swoich] xDDD Pod ręką: Duperele - portfel, papierosy i zapalniczka zippo. Płeć:
Wampirzy spokój został przerwany pukaniem i drobnym, kobiecym głosikiem. Otworzył jedno ślepię, by zerknąć kto śmie zakłócać jego boski wypoczynek.. I widząc młodą, ładną damę, uśmiechnął się szeroko, nachylając tak aby lepiej widzieć gościa:
- Ależ proszę młoda damo. Zapraszam do gabinetu.
Zgodził się, szczerząc kły jeszcze bardziej. Starał się być w miarę miły, ponieważ chciał nie odstraszyć czasem tej cichej panienki, co zaczęła naruszać jego przestrzeń.
Usiadł wygodniej w fotelu, składając dłonie na brzuchu. Mina stwora nie wyrażała może niczego dobrego, no ale przecież nie można nikogo oceniać po wyglądzie, nieprawdaż? Zwłaszcza gdy tą osobą jest sam dyrektor.. który w głowie ma wiele perfidnych planów..
_________________ Aktualny ubiór: Czarna, bez nadruku bluza z kapturem. Również w tym samym kolorze co nakrycie na grzbiet spodnie bojówki. Buty glany i obroża na kark. Takie typowe luźne ubranie...
I play hell, you play heaven
I'm deaths own little star...
Can you trace the sins that haunt you,
And play the devil's cards as I do?
I am god, and so the Antichrist
I'm blessed, yet damned
I'm fallen, yet resurrected
I'm all of nothing!
Opis przemiany: Używając tą moc, zmienia się w naprawdę przerażającego, potężnego, ciężkiego gada, a mianowcie to węża. Gad osiąga aż długość 30 metrów i z łatwościa połknie o wiele większą zdobycz od siebie. Wąż plujący kwasem [co 5 postów i na serio po wróceniu do normalnej postaci wykańcza go to nieźle xd] jest koloru ciemno szarego, grafitowego i między tymi łuskami gdzieniegdzie są otwarte, krwawiące rany powstałe w wyniku przemiany... Co do reszty opisu... Żółte gadzie oczy wzbudzające grozę, zawsze źle patrzą na wszystkich.
Również uzbrojone ma szczęki w ostre, haczykowate zębiska. Po przemianie wampir doznaje ran i jest strasznie wyczerpany.
Dołączył: 06 Wrz 2009
Posty: 570 Imię: Yuki Nazwisko: Sharp Zajęcia: Brak Wygląd: Drobniutka (1,50m) dziewczyna o długich blond włosach i niebieskich oczach, z wyglądu nie da sie jej dać więcej jak 20 lat, choć i z tym ciężko... Zawód: Lekarz Wykształcenie: Średnie Charakter: Miła i uprzejma dla każdego, wrażliwa i zamknięta w sobie, cicha Lubię: Czytać książki, pomagać innym ^^ Nie lubię: Coś się znajdzie Rodzina: Starszy brat Shiro, ciotka Kayla, kuzynka... Omi xD Przyjaciele: Idę za nimi bo oni idą za mną, wiesz jak to się nazywa? To lojalność! [Airina] Wrogowie: Nic o nich nie wiem o.O Podoba mi się: Szczery uśmiech i delikatny dotyk... (o.o) Partner/ka: Trzeba iść do przodu... i mieć nadzieje, że ktoś cię zaakceptuje... Pan/i | Sługa: - / Vinci Krew: Czysta Moce: Władza nad wodą, czytanie w myślach, telekineza Pod ręką: Komórka, tabletki krwi, wisiorek z połówką serca na nadgarstku Płeć:
Doczekała sie odpowiedzi i była z niej zadowolona. Pierwsza przeszkoda została pokonana. Teraz zaczna pietrzyć sie następne nie mniej trudne do przeskoczenia. Uśmiechnęła sie do wampira szeroko i niepewnie wsunęła się do środka, zamykając za soba drzwi. Postąpiła kilka roków na przód, w strone biurka.
- Przyszłam w pewnej sprawie. Pan jest dyrektorem tej Akademii?
Stanęła niepewnie przed mężczyzną z lekkim uśmiechem na twarzy. Poprawiła torbę na ramieniu. Wampir nie sprawiał zbyt milego wrażenia ale wile juz wiadziała i nie chciała nikogo oceniać szczególnie, że widzą sie po raz peirwszy.
_________________ Aktualny ubiór: Na sobie ma spódniczkę sięgającą niewiele powyżej kolan w kolorze ciemnej zieleni, wysokie buty na płaskiej podeszfie, bluzka dość wydekoltowana, z szerokimi rękawami, bardzo wzorzysta, bluza i gdy wychodzi na dwór to zakłada długi płaszcz, we włosach powpinane ma złoto-srebrne spinki w kształcie kwiatów, a na szyi nosi łańcuszek z pierścionkiem zaręczynowym.
Przy sobie ma niewielką torbę na ramię z apteczką (jakieś leki bandaże itp najbardziej podstawowe rzeczy)
Idź dokąd poszli tamci - do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobedziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co maja pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
bądź wierny idź
Dołączył: 11 Sie 2009 Ostrzeżeń:1 Posty: 2096 Imię: Testament Nazwisko: Kuroiaishita Zajęcia: Brak Wygląd: Wielki bo ma aż dwa metry, Jest byczej postury xd i niestety spaśony bo dużo żre. Ma czarne, długie włosy, sięgające aż do pasa. Jego cera jest biała jak i zarazem blada, czasami ma podkrążone oczy ale tylko wtedy jak jest bardzo głodny. Ma wredny ryj xd Znaki szczególne: Cały jestem szczególny. Zwłaszcza żółte, gadzie oczy oraz długie kły, dłuższe od reszty wampirów. Zawód: Dyrektor Akademi Cross (oszust) xd Wykształcenie: Tak jakoś nie miał nigdy czasu na naukę. Charakter: Psychiczny, bardzo wredny i potwornie żarłoczny wampir. Lubi się wkurzać oraz jest agresywny. Też chściwy, jaki i baardzo rzadko uległy [chodzi o panienki i żarcie]. Również bywa bardzo dziecinny, lecz tylko wtedy gdy ma doła. Czasami strasznie uczuciowy. Lubię: Mrok i noc, ale najbardziej to 5 grzech główny _^_ Sadomasochizm Nie lubię: Głodować i słońca! Rodzina: Jakaś tam rodzina jest. Przyjaciele: Nadira, Omitsu, Sarken Noi Wrogowie: Łowcy wampiów, Sar Podoba mi się: Pełna lodówka i miękkie łóżko. Partner/ka: Żona Nadira : O xd Pan/i | Sługa: Panna Claire Nightrose (krwiodawczyni) Krew: Czysta Moce: Władza nad czarnym ogniem, Przemiana w węża, Telepatia // Kasowanie, jak i edytowanie wypowiedzi na SB [nie tylko tych swoich] xDDD Pod ręką: Duperele - portfel, papierosy i zapalniczka zippo. Płeć:
Obserwował wampirzyce, jak ta wchodzi do środka. Badał ją spojrzeniem od stóp do głów.. Zastanawiał się co ta osoba, tutaj robi. Zapewne chce chodzić do Akademii albo się zatrudnić. Zazwyczaj po to przychodzą..
Widząc ją już przed swoim biurkiem, zrobił bezwyrazową minę, przygryzając dolną wargę. Cholerne tiki nerwowe, czasami już go drażnią, zwłaszcza wtedy gdy ogarnia go mały głód... Lecz dobrze, że nie przeszkadza to podczas wysłuchiwania innych:
- Tak jestem dyrektorem tego burdel.. znaczy się Akademii.
Zgodził się, przytakując jeszcze do tego. No na pewno miała do niego sprawę, tak to by tutaj nawet nie zajrzała. Ale jak jest.. to trzeba sprawdzić co ma do powiedzenia.. Wskazał ręką krzesełko przed biurkiem, by mogła sobie spocząć na nim, po czym wrócił do swojej wygodniej pozycji:
- Zamieniam się w słuch.. pani.. Jak się tam nazywasz?
Skrzywił się, bo trochę mu było źle zwracać się do niej na pani. Wolał dowiedzieć się jak ma na imię.
_________________ Aktualny ubiór: Czarna, bez nadruku bluza z kapturem. Również w tym samym kolorze co nakrycie na grzbiet spodnie bojówki. Buty glany i obroża na kark. Takie typowe luźne ubranie...
I play hell, you play heaven
I'm deaths own little star...
Can you trace the sins that haunt you,
And play the devil's cards as I do?
I am god, and so the Antichrist
I'm blessed, yet damned
I'm fallen, yet resurrected
I'm all of nothing!
Opis przemiany: Używając tą moc, zmienia się w naprawdę przerażającego, potężnego, ciężkiego gada, a mianowcie to węża. Gad osiąga aż długość 30 metrów i z łatwościa połknie o wiele większą zdobycz od siebie. Wąż plujący kwasem [co 5 postów i na serio po wróceniu do normalnej postaci wykańcza go to nieźle xd] jest koloru ciemno szarego, grafitowego i między tymi łuskami gdzieniegdzie są otwarte, krwawiące rany powstałe w wyniku przemiany... Co do reszty opisu... Żółte gadzie oczy wzbudzające grozę, zawsze źle patrzą na wszystkich.
Również uzbrojone ma szczęki w ostre, haczykowate zębiska. Po przemianie wampir doznaje ran i jest strasznie wyczerpany.
Dołączył: 06 Wrz 2009
Posty: 570 Imię: Yuki Nazwisko: Sharp Zajęcia: Brak Wygląd: Drobniutka (1,50m) dziewczyna o długich blond włosach i niebieskich oczach, z wyglądu nie da sie jej dać więcej jak 20 lat, choć i z tym ciężko... Zawód: Lekarz Wykształcenie: Średnie Charakter: Miła i uprzejma dla każdego, wrażliwa i zamknięta w sobie, cicha Lubię: Czytać książki, pomagać innym ^^ Nie lubię: Coś się znajdzie Rodzina: Starszy brat Shiro, ciotka Kayla, kuzynka... Omi xD Przyjaciele: Idę za nimi bo oni idą za mną, wiesz jak to się nazywa? To lojalność! [Airina] Wrogowie: Nic o nich nie wiem o.O Podoba mi się: Szczery uśmiech i delikatny dotyk... (o.o) Partner/ka: Trzeba iść do przodu... i mieć nadzieje, że ktoś cię zaakceptuje... Pan/i | Sługa: - / Vinci Krew: Czysta Moce: Władza nad wodą, czytanie w myślach, telekineza Pod ręką: Komórka, tabletki krwi, wisiorek z połówką serca na nadgarstku Płeć:
Stała trochę niepewna, nie do końca wiedząc jak to wszystko ubrać w słowa. Swoje lekkie zaklopotanie maskowała uśmiechem. Odruchowo poprawiła włosy i zdjęła trobę z ramienia. Trochę to było niewygodne więc zrobiła to z przyjemnością. Było tu cieplej niz na dworze i od razu jej zmarzniete ręce zaczęły reagować na zmiane temperatury.
Jedna brew powędrowała jej do góry, w chwili gdy omal nie nzwał szkoły burdelem. Zaraz jednak powróciła do równowagi, jednocześnie kiwają głową. Wiec znalazła sie w odpowiednim miejscu i rozmawai z odpowiednia osobą.
- Och... przepraszam nie przedstawiłam się. Na imie mam Yuki i przyszłam tu w sprawie pracy.
Zawahała sie chwilę. Spojrzała na mężczyznę niepewnie. Wzięła głęboki wdech i wydusiła z siebie:
- Chciałabym zostać zatrudniona na stanowisku medyka szkolnego.
Po tych słowach uśmiechnęła sie szeroko do dyrektora.
_________________ Aktualny ubiór: Na sobie ma spódniczkę sięgającą niewiele powyżej kolan w kolorze ciemnej zieleni, wysokie buty na płaskiej podeszfie, bluzka dość wydekoltowana, z szerokimi rękawami, bardzo wzorzysta, bluza i gdy wychodzi na dwór to zakłada długi płaszcz, we włosach powpinane ma złoto-srebrne spinki w kształcie kwiatów, a na szyi nosi łańcuszek z pierścionkiem zaręczynowym.
Przy sobie ma niewielką torbę na ramię z apteczką (jakieś leki bandaże itp najbardziej podstawowe rzeczy)
Idź dokąd poszli tamci - do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobedziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co maja pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
bądź wierny idź
Ostatnio zmieniony przez Yuki dnia Pią Lut 12, 2010 8:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 11 Sie 2009 Ostrzeżeń:1 Posty: 2096 Imię: Testament Nazwisko: Kuroiaishita Zajęcia: Brak Wygląd: Wielki bo ma aż dwa metry, Jest byczej postury xd i niestety spaśony bo dużo żre. Ma czarne, długie włosy, sięgające aż do pasa. Jego cera jest biała jak i zarazem blada, czasami ma podkrążone oczy ale tylko wtedy jak jest bardzo głodny. Ma wredny ryj xd Znaki szczególne: Cały jestem szczególny. Zwłaszcza żółte, gadzie oczy oraz długie kły, dłuższe od reszty wampirów. Zawód: Dyrektor Akademi Cross (oszust) xd Wykształcenie: Tak jakoś nie miał nigdy czasu na naukę. Charakter: Psychiczny, bardzo wredny i potwornie żarłoczny wampir. Lubi się wkurzać oraz jest agresywny. Też chściwy, jaki i baardzo rzadko uległy [chodzi o panienki i żarcie]. Również bywa bardzo dziecinny, lecz tylko wtedy gdy ma doła. Czasami strasznie uczuciowy. Lubię: Mrok i noc, ale najbardziej to 5 grzech główny _^_ Sadomasochizm Nie lubię: Głodować i słońca! Rodzina: Jakaś tam rodzina jest. Przyjaciele: Nadira, Omitsu, Sarken Noi Wrogowie: Łowcy wampiów, Sar Podoba mi się: Pełna lodówka i miękkie łóżko. Partner/ka: Żona Nadira : O xd Pan/i | Sługa: Panna Claire Nightrose (krwiodawczyni) Krew: Czysta Moce: Władza nad czarnym ogniem, Przemiana w węża, Telepatia // Kasowanie, jak i edytowanie wypowiedzi na SB [nie tylko tych swoich] xDDD Pod ręką: Duperele - portfel, papierosy i zapalniczka zippo. Płeć:
Po usłyszeniu jej imienia, uśmiechnął się również jakoś tak pogodnie. Ukrywał pod tą maską łagodności, swoje prawdziwe i już obmyślone zamiary wobec tej panny Yuki co pragnie pracować w tej szkole.
Może skusi się na jego warunki? Wszystko zobaczy się w swoim czasie, lecz wpierw niech ją zatrudni, by żadnych komplikacji, czy zmiany zdania nie było z jej strony. Po usłyszeniu o co jej konkretnie chodzi, westchnął głośno, patrząc teraz na nią poważnie:
- Chcesz zostać lekarzem i ratować innych. Jesteś wampirem co znaczy, że masz w sobie pragnienie krwi..
Zaczął powoli, opierając się łokciami o biurko, splątując po chwili ze sobą palce u obu dłoni. Przyglądał się twarzy Yuki, chwilowo milcząc. Przyłożył usta do swych dłoni i zmrużył ślepia, marszcząc jeszcze brwi.. wampir nabrał teraz dość groźnego wyrazu:
- Liczę, że podczas swojego głodu nie zaatakujesz nikogo, prawda?
Zaczął w końcu kontynuować, grając dobrego dyra. Uniósł brwi, oczekując na jej wypowiedź. Jednak żeby nie psuć czasu, wyciągnął z szuflady biurka odpowiednie papiery oraz pióro i przysunął następnie te rzeczy dziewczynie.
_________________ Aktualny ubiór: Czarna, bez nadruku bluza z kapturem. Również w tym samym kolorze co nakrycie na grzbiet spodnie bojówki. Buty glany i obroża na kark. Takie typowe luźne ubranie...
I play hell, you play heaven
I'm deaths own little star...
Can you trace the sins that haunt you,
And play the devil's cards as I do?
I am god, and so the Antichrist
I'm blessed, yet damned
I'm fallen, yet resurrected
I'm all of nothing!
Opis przemiany: Używając tą moc, zmienia się w naprawdę przerażającego, potężnego, ciężkiego gada, a mianowcie to węża. Gad osiąga aż długość 30 metrów i z łatwościa połknie o wiele większą zdobycz od siebie. Wąż plujący kwasem [co 5 postów i na serio po wróceniu do normalnej postaci wykańcza go to nieźle xd] jest koloru ciemno szarego, grafitowego i między tymi łuskami gdzieniegdzie są otwarte, krwawiące rany powstałe w wyniku przemiany... Co do reszty opisu... Żółte gadzie oczy wzbudzające grozę, zawsze źle patrzą na wszystkich.
Również uzbrojone ma szczęki w ostre, haczykowate zębiska. Po przemianie wampir doznaje ran i jest strasznie wyczerpany.
Dołączył: 06 Wrz 2009
Posty: 570 Imię: Yuki Nazwisko: Sharp Zajęcia: Brak Wygląd: Drobniutka (1,50m) dziewczyna o długich blond włosach i niebieskich oczach, z wyglądu nie da sie jej dać więcej jak 20 lat, choć i z tym ciężko... Zawód: Lekarz Wykształcenie: Średnie Charakter: Miła i uprzejma dla każdego, wrażliwa i zamknięta w sobie, cicha Lubię: Czytać książki, pomagać innym ^^ Nie lubię: Coś się znajdzie Rodzina: Starszy brat Shiro, ciotka Kayla, kuzynka... Omi xD Przyjaciele: Idę za nimi bo oni idą za mną, wiesz jak to się nazywa? To lojalność! [Airina] Wrogowie: Nic o nich nie wiem o.O Podoba mi się: Szczery uśmiech i delikatny dotyk... (o.o) Partner/ka: Trzeba iść do przodu... i mieć nadzieje, że ktoś cię zaakceptuje... Pan/i | Sługa: - / Vinci Krew: Czysta Moce: Władza nad wodą, czytanie w myślach, telekineza Pod ręką: Komórka, tabletki krwi, wisiorek z połówką serca na nadgarstku Płeć:
Podeszła bliżej i z uwagą przysłuchiwała sie Testamentowi. Coraz bardziej zaczynało sie jej to podobać. Cały czas jednak była czujna, zbyt wiele razy sie sparzyła. Zaufała komuś bezinteresownie, a skończyło sie kiepska. Oczywiście dla niej. Nie zamierzła jednak stać w miejscu tylko przeć na przód.
- Owszem jestem wampirem i mam w sobie to pragnienie, jak zreszta każdy z naszej rasy... Potrafie jednak kontrolować i jak dotąd nikogo jeszcze nie zaatakowałam.
To była prawda, jej ręce nie zostały jeszcze splamione krwia niewinnych ludzi miała taką nadzieje, że do tego nie dojdzie. Chciała ratować, a nie zabijać. To różnica. Nie wiedziła czy wampir mówi z troski o uczniów, tak czy inaczej nie zamierzała łamać przepisów. To nie w jej stylu.
- Zarzywam tabletki krwi i ewentualnie pije krew z woreczka. Nie zaatakuje żadnego ucznia. Może byc pan pewnien.
Zerkneła na to co robiła dyrektor. Domyslła się, że jej kandydatura zostanie pomyslnie rozpatrzona co ja cieszyło. Nie należy jednak chwalić dnia przed zachodem słońca. Przystanęła przy biurku. Zerknęła najpierw w oczy dyrektora po czym popatrzyła na kartke, czytając wszystko co tam było. Wzięła pióro do lewj ręki i podpisała dokumenty. Wyprostowała sie i popatrzyła uważnie na Testamenta. Na jej twarzy widniał szeroki i wesoły usmiech.
_________________ Aktualny ubiór: Na sobie ma spódniczkę sięgającą niewiele powyżej kolan w kolorze ciemnej zieleni, wysokie buty na płaskiej podeszfie, bluzka dość wydekoltowana, z szerokimi rękawami, bardzo wzorzysta, bluza i gdy wychodzi na dwór to zakłada długi płaszcz, we włosach powpinane ma złoto-srebrne spinki w kształcie kwiatów, a na szyi nosi łańcuszek z pierścionkiem zaręczynowym.
Przy sobie ma niewielką torbę na ramię z apteczką (jakieś leki bandaże itp najbardziej podstawowe rzeczy)
Idź dokąd poszli tamci - do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobedziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co maja pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
bądź wierny idź
Dołączył: 11 Sie 2009 Ostrzeżeń:1 Posty: 2096 Imię: Testament Nazwisko: Kuroiaishita Zajęcia: Brak Wygląd: Wielki bo ma aż dwa metry, Jest byczej postury xd i niestety spaśony bo dużo żre. Ma czarne, długie włosy, sięgające aż do pasa. Jego cera jest biała jak i zarazem blada, czasami ma podkrążone oczy ale tylko wtedy jak jest bardzo głodny. Ma wredny ryj xd Znaki szczególne: Cały jestem szczególny. Zwłaszcza żółte, gadzie oczy oraz długie kły, dłuższe od reszty wampirów. Zawód: Dyrektor Akademi Cross (oszust) xd Wykształcenie: Tak jakoś nie miał nigdy czasu na naukę. Charakter: Psychiczny, bardzo wredny i potwornie żarłoczny wampir. Lubi się wkurzać oraz jest agresywny. Też chściwy, jaki i baardzo rzadko uległy [chodzi o panienki i żarcie]. Również bywa bardzo dziecinny, lecz tylko wtedy gdy ma doła. Czasami strasznie uczuciowy. Lubię: Mrok i noc, ale najbardziej to 5 grzech główny _^_ Sadomasochizm Nie lubię: Głodować i słońca! Rodzina: Jakaś tam rodzina jest. Przyjaciele: Nadira, Omitsu, Sarken Noi Wrogowie: Łowcy wampiów, Sar Podoba mi się: Pełna lodówka i miękkie łóżko. Partner/ka: Żona Nadira : O xd Pan/i | Sługa: Panna Claire Nightrose (krwiodawczyni) Krew: Czysta Moce: Władza nad czarnym ogniem, Przemiana w węża, Telepatia // Kasowanie, jak i edytowanie wypowiedzi na SB [nie tylko tych swoich] xDDD Pod ręką: Duperele - portfel, papierosy i zapalniczka zippo. Płeć:
Uśmiechnął się szeroko, słysząc co wyczynia dziewczyna oraz, że nie będzie krzywdzić nikogo, będąc jeszcze pewną siebie. To dobrze, bo ten stwór nie lubi się dzielić... uczniami.
Zwilżył wargi, nie prostując się, ciągle jeszcze wbijając te błyszczące ślepia w postać młodej panny Yuki. Lecz coś mu się przypomniało i musiał wstać, a zarazem wygonić dziewczynę za drzwi. Zamknął gabinet, pożegnał Yuki i poszedł w siną daaal powiesić się TT____________TT
<zt>
Gabinet Zamknięty!
_________________ Aktualny ubiór: Czarna, bez nadruku bluza z kapturem. Również w tym samym kolorze co nakrycie na grzbiet spodnie bojówki. Buty glany i obroża na kark. Takie typowe luźne ubranie...
I play hell, you play heaven
I'm deaths own little star...
Can you trace the sins that haunt you,
And play the devil's cards as I do?
I am god, and so the Antichrist
I'm blessed, yet damned
I'm fallen, yet resurrected
I'm all of nothing!
Opis przemiany: Używając tą moc, zmienia się w naprawdę przerażającego, potężnego, ciężkiego gada, a mianowcie to węża. Gad osiąga aż długość 30 metrów i z łatwościa połknie o wiele większą zdobycz od siebie. Wąż plujący kwasem [co 5 postów i na serio po wróceniu do normalnej postaci wykańcza go to nieźle xd] jest koloru ciemno szarego, grafitowego i między tymi łuskami gdzieniegdzie są otwarte, krwawiące rany powstałe w wyniku przemiany... Co do reszty opisu... Żółte gadzie oczy wzbudzające grozę, zawsze źle patrzą na wszystkich.
Również uzbrojone ma szczęki w ostre, haczykowate zębiska. Po przemianie wampir doznaje ran i jest strasznie wyczerpany.
Dołączył: 06 Wrz 2009
Posty: 570 Imię: Yuki Nazwisko: Sharp Zajęcia: Brak Wygląd: Drobniutka (1,50m) dziewczyna o długich blond włosach i niebieskich oczach, z wyglądu nie da sie jej dać więcej jak 20 lat, choć i z tym ciężko... Zawód: Lekarz Wykształcenie: Średnie Charakter: Miła i uprzejma dla każdego, wrażliwa i zamknięta w sobie, cicha Lubię: Czytać książki, pomagać innym ^^ Nie lubię: Coś się znajdzie Rodzina: Starszy brat Shiro, ciotka Kayla, kuzynka... Omi xD Przyjaciele: Idę za nimi bo oni idą za mną, wiesz jak to się nazywa? To lojalność! [Airina] Wrogowie: Nic o nich nie wiem o.O Podoba mi się: Szczery uśmiech i delikatny dotyk... (o.o) Partner/ka: Trzeba iść do przodu... i mieć nadzieje, że ktoś cię zaakceptuje... Pan/i | Sługa: - / Vinci Krew: Czysta Moce: Władza nad wodą, czytanie w myślach, telekineza Pod ręką: Komórka, tabletki krwi, wisiorek z połówką serca na nadgarstku Płeć:
No cóż podpisała papiery i ostała się tym samym cześcią tej szkoły. Chciała jeszcze o czyms porozmawiać z dyrektorem ale widać śpieszyło mu sie i została wygoniona z gabinetu. na jej twarzy malowało się zdziwienie ale po chwili doszło do siebie. Potrząsnęła tylko głową i ruszyła w swoja strone, z lekkim uśmiechem na ustach.
z/t
_________________ Aktualny ubiór: Na sobie ma spódniczkę sięgającą niewiele powyżej kolan w kolorze ciemnej zieleni, wysokie buty na płaskiej podeszfie, bluzka dość wydekoltowana, z szerokimi rękawami, bardzo wzorzysta, bluza i gdy wychodzi na dwór to zakłada długi płaszcz, we włosach powpinane ma złoto-srebrne spinki w kształcie kwiatów, a na szyi nosi łańcuszek z pierścionkiem zaręczynowym.
Przy sobie ma niewielką torbę na ramię z apteczką (jakieś leki bandaże itp najbardziej podstawowe rzeczy)
Idź dokąd poszli tamci - do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobedziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co maja pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
bądź wierny idź
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 382 Imię: Hotaru Nazwisko: Junjou Zajęcia: Dzienne Wygląd: Hotaru to niewysoka dziewczyna, ma około 165 cm wzrostu. Jest szczupła, waży 46 kg. Ma długie brązowe włosy, wiecznie rozczochrane, co tylko dodaje jej uroku. Oczy Hotaru są koloru zielonego, natomiast jej spojrzenie jest zawsze głębokie i przenikliwe. Znaki szczególne: kilka kolczyków w uchu i blizna na lewym ramieniu, tatuaż przedstawiający smoka zrobiony na wysokości serca dziewczyny Zawód: Uczennica/łowca Wykształcenie: średnie Charakter: Jej charakteru nie da się opisać kilkoma prostymi epitetami, tak samo nie da się jej zaszufladkować do jakiegoś konkretnego typu człowieka... Chcesz to próbuj ją poznać... Lubię: szkicować, palić, słuchać co inni mają do powiedzenia, czasami samotność Nie lubię: Gdy ktoś próbuje sobie mnie podporządkowywać lub rozpracowywać i rozkładać mój charakter na czynniki pierwsze. Rodzina: zaginiony brat(który niedawno się odnalazł: Nathaniel :) Przyjaciele: Co to jest przyjaźń? Pan/i | Sługa: Nie zamierza mieć pana, bo jest zbyt niezależna, sługi tym bardziej bo gardzi osobami, które dają się podporządkować... Krew: ludzka Pod ręką: szkicownik, kilka ołówków, paczkę fajek, zapałki, bandaże, arbuzową pomadkę do ust, sztylet(ukryty), obrączka z wygrawerowanym wężem, katana Płeć:
Ciszę panującą wokół gabinetu zakłuciły odgłosy kroków, a po chwili przy zamkniętych drzwiach pojawiły się dwie osoby... Hotaru i Sar całą drogę od siedziby, aż pod same drzwi przebyli w milczeniu. Ciężka atmosfera jaka zawisła nad nimi jeszcze w muzeum, panowała aż do teraz i narazie nic nie wskazywało na to, by miało się cokolwiek poprawić. Dziewczyna oparła się o ścianę i omiotła swoimi smutnymi oczami korutarz. Wyglądało na to, że narazie są tu sami, więc wszystko szło zgodnie z planem. Jej twarz, początkowo wypraną z emocji wykrzywił nikły i raczej na wpół bolesny uśmiech. Czuła jakąś nutkę podekscytowania na myśl o tym, co ją za chwilę czeka. Wiedziała, że napewno dobrze zrobi to i jej i Sarowi, takie małe oderwanie się od spraw osobistych... Wzrok, którym wodziła po drzwiach przeniósł się na Sara i utkwił w jego twarzy. Pozwoliła sobie dokonać małej parafrazy...
-Zabawę czas zacząć...-powiedziała wprawdzie obojętnym tonem, ale niemrawy uśmiech jakby się trochę powiększył...
_________________ Aktualny ubiór: czarna koronkowa bielizna, czarne rurki, obcisły szary top z nadrukiem czarnych skrzydełek na plechach, skórzana, czarna ramoneska, o dziewczęcym kroju, sięgająca na wysokość pępka, glany z zielonymi sznurówkami nachodzące na sponie. Z ramienia zwisa jej czarna, materiałowa torba, z kilkoma naszywkami i ćwiekami, zawierająca typowe rzeczy dla damskiej torebki.
"-Proszę mi powiedzieć, co jest najśmieszniejsze w ludziach.
-Zawsze myślą na odwrót:śpieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dieciństwem. Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze, by odzyskać zdrowie.
Z traską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej, i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości, ani przyszłości.
Żyją, jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli." Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka" HOTARU:~*~, ~*~, ~*~,~*~,~*~,
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 747 Imię: Sar Nazwisko: Spiegel Zajęcia: Brak Wygląd: Wysoki o jaznozielonym przenikliwym spojrzeniu,półdułgie włosy,dwa kolczyi w lewym uchu,mały warkoczyk na włosach. Znaki szczególne: Blizna pod okiem ,blizny na ciele, dułgi płaszcz,srebrny medalion na szyji Zawód: Łowca wampirów Charakter: Ciężko go zrozumieć Lubię: Ciemność i spacery w deszczu Rodzina: Mój tata to psychopata - Sarken Noi Przyjaciele: ------------------------ Wrogowie: Testament,Evina Mortris Podoba mi się: Ktoś Partner/ka: ------------------------- Moce: Blokada mocy wampirów , Czytanie myśli , Telekineza Pod ręką: Rewolwer Mateba oraz dwa magazynki z srebryni pociaskami,Katana na plecach, tabletki krwi sztuk 6 ,komórka,maść na blizny w pudełku od Siw,pierścionek zaręczynowy Płeć:
Gdy weszli do budynku w którym mieścił się gabinet dyrektora Sar stanął przed wejściem i nie zdziwił się że drzwi były zamknięte gdyż ten leń Testament miał gdzieś pracę za biurkiem
-Pierdzielony pozorant... - powiedział sam do siebie.Na słowa Hotaru nawet nie drgnął ani się uśmiechnął mając nadal ostrą zadrę w sercu oraz żal za to co się wydarzyło w siedzibie.Nie powinni mówić sobie o uczuciach tym bardziej całować się jak to miało miejsce.Odgonił te myśli skupiając się na robocie.Informatorzy zebrali dużo dowodów świadczących iż Testament oraz Nadira sfałszowali dokumenty i z pewnością łowcy mieli by nadal to w dupie nie angażując się zbytnio w problemy szkoły lecz chodziło o dobro uczniów.Sar i Hotaru widzieli na własne oczy do czego zdolne są te wampiry gdyż Tess zjadał ofiary a Nadira wysadzała ludzi dla czystej zabawy wiec zrozumiałe było to że nie powinni mieć z uczniami nic do czynienia.
-Ludzie nie mogą się dowiedzieć o wampirach i łowcach a tym bardziej tego że wkroczyliśmy do akcji więc musimy dać ludziom i dyrektorowi coś do zrozumienia - powiedział uśmiechając się wrednie.Wyciągnął spray i wymazał na ścianie i drzwiach wielki napis czerwoną farbą :
"Kłamca i oszust bez matury.. wracaj do domu debilu!!!! "
Zadowolony z malunku zaśmiał się wrednie.Mimo spełnienia artystycznego nie liczył za bardzo na to że odniesie to jakiś skutek.
_________________ Czarne spodnie ,starodawna koszula zawiązywana szalem pod szyją ,długi płaszcz ,czarne długie buty do kolan.
Branzoletka od Nadi Sirenn[*]stracona miłość
mroczna tajemnica
Dołączył: 13 Sie 2009 Ostrzeżeń:1 Posty: 175 Imię: Rizen Nazwisko: Kazama Zajęcia: Dzienne Wygląd: dość zbudowanej postury, średnie, proste czarne włosy, krótka kozia bródka, jasnoniebieskie oczy Znaki szczególne: Tatuaż na lewej ręce Zawód: naukowiec (prywatnie)/Łowca (potajemnie) Wykształcenie: doktorat z wyróżnieniem Charakter: cichy, zazwyczaj opanowany, stanowczy, bezwzględny Rodzina: Denise Przyjaciele: mnisi klasztoru, Łowcy itp. Wrogowie: wampiry! Krew: 0 rh+ Pod ręką: katana na plecach, woreczek z kłami, Amulet Słońca, gitara + piecyk Płeć:
W zaciszu korytarzy rozlegały się dźwięki tupotu stóp. Były tak szybkie że zdawało się jakby ktoś biegł po nocy i nie od tak sobie, bo nikt normalny, z kataną na plecach i dziwaczną zbroją nie robił sobie wycieczki po Akademii. Rizen biegł szukając czegoś lub kogoś więc cały czas rozglądał się po innych korytarzach i drzwiach które mogłyby zostać otwarte. Rękojeść katany nie świeciła się co oznaczało ze teren był czysty, więc przyspieszył tempo biegu. Przed sobą zauważył dwie osoby, chłopaka i dziewczynę przy drzwiach z czymś w ręce. Nie była to broń a raczej puszka spray'u z farbą. Jego pęd był tak szybki że i tak nie wyhamowałby na czas więc szybko wybił się w powietrze, odbił się nogą o ścianę tak żeby wybić się jeszcze wyżej aż w końcu przeleciał bezpiecznie nad parą i wylądował obok. Kucał na posadzce przez moment aż postanowił wstać. Peleryna zasłaniała całe jego ubranie i twarz, w słabym świetle wlatującym przez okna na korytarzach odbijały się niebieskie oczy chłopaka. Spojrzał na napis i lekko się uśmiechnął
Chyba nie przeszkodziłem w demoralizacji tych drzwi
_________________ Aktualny ubiór: Długi i ciemny płaszcz z kapturem. Pod płaszczem "zbroja" ze skórzanych pasów, na samym środku Amulet Słońca, spodnie skórzane (brązowe), z boku mała, czerwona chusta. Na plecach gitara elektryczna i piecyk w ręce
__________________________________________________________________
Zazwyczaj podróżuję tak
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 382 Imię: Hotaru Nazwisko: Junjou Zajęcia: Dzienne Wygląd: Hotaru to niewysoka dziewczyna, ma około 165 cm wzrostu. Jest szczupła, waży 46 kg. Ma długie brązowe włosy, wiecznie rozczochrane, co tylko dodaje jej uroku. Oczy Hotaru są koloru zielonego, natomiast jej spojrzenie jest zawsze głębokie i przenikliwe. Znaki szczególne: kilka kolczyków w uchu i blizna na lewym ramieniu, tatuaż przedstawiający smoka zrobiony na wysokości serca dziewczyny Zawód: Uczennica/łowca Wykształcenie: średnie Charakter: Jej charakteru nie da się opisać kilkoma prostymi epitetami, tak samo nie da się jej zaszufladkować do jakiegoś konkretnego typu człowieka... Chcesz to próbuj ją poznać... Lubię: szkicować, palić, słuchać co inni mają do powiedzenia, czasami samotność Nie lubię: Gdy ktoś próbuje sobie mnie podporządkowywać lub rozpracowywać i rozkładać mój charakter na czynniki pierwsze. Rodzina: zaginiony brat(który niedawno się odnalazł: Nathaniel :) Przyjaciele: Co to jest przyjaźń? Pan/i | Sługa: Nie zamierza mieć pana, bo jest zbyt niezależna, sługi tym bardziej bo gardzi osobami, które dają się podporządkować... Krew: ludzka Pod ręką: szkicownik, kilka ołówków, paczkę fajek, zapałki, bandaże, arbuzową pomadkę do ust, sztylet(ukryty), obrączka z wygrawerowanym wężem, katana Płeć:
Hotaru nie odrywała się od ściany, nawet wtedy gdy Sar podszedł do drzwi i zaczął na nich wypisywać obelgi pod adresem dyrektora. Nie spodziewała się, że stanie się to tak szybko, ale humor zaczął jej się poprawiać, a gdy zobaczyła co łowca wypisał na tych drzwiach uśmiechnęła się już całkiem szczerze. Stojąc i patrząc na napis również wyciągła swój sprej, który wcześniej wzięła z pokoju i odepchnęła się od ściany podchodząc bliżej i stając ramię w ramię z łowcą. Potrząsła lekko puszczką, którą trzymała w dłoni i również zabrała się do pisania. O nie, okazji by wyżyć się artystycznie to ona nie przepuści, nawet jeśli ofiarą jej zapędów miałyby być drzwi dyrektora... Gdy kończyła zielony napis "OBSERWUJEMY CIĘ" nagle do jej uszu dobiegł dźwięk kroków. Skrzywiła się trochę, bo jednak wygląda na to, że nie będą mogli sami na spokojnie przeprowadzić akcji, jak to wcześniej zaplanowali. Odwróciła się w kierunku odgłosu i schyliła się lekko zasłaniając ręką, gdy niespodziewany przybysz leciał nad jej głową... Spojrzała w jego kierunku, ale ten kucał i dośc długą chwilę się nie podnosił, więc wzruszyła ramionami i powróciła do swojej przerwanej czynności. Sama nie wiedziała, czy ten chłopak naprawdę tak długo nie podnosił się z podłogi, czy poprostu jej każda sekunda ciągła się niemiłosiernie z racji tego, że się śpieszyli. Wtedy usłyszała jego głos, co oznaczało że się podniósł, ale była zbyt zajęta, żeby zwracać teraz na to uwagę.
-No chyba nie... I nie radzę ci mówić komukolwiek o tym, co właśnie obserwujesz...-powiedziała dość groźnie. Schowała swoją puszkę, podmieniła artefakty... Czas wypróbować to nowe cacuszko. uśmiechnęła się do swoich myśli. Wyciągła katanę i lekko nacięła skórę wewnątrz lewej dłoni. Przyłożyła ją do drzwi w okolice zamka od klucza... Po chwili oderwała ją i z satysfakcją obserwowała jak krew zamienia się w żrącą substancję, która wypala metal i drewno. Teraz już wszystko było proste, wystarczył solidny kopniak z glana w drzwi i te ze szczękiem się otworzyły, a resztki zamka od klucza potoczyły się gdzieś po podłodze. Już chciała wejśc, ale przystanęła i spojrzała na Sara i chłopaka wyczekująco... Co też ten nowy zamierzał zrobić? Naskarżyć? Dołączyć się? Odejść bez słowa?
_________________ Aktualny ubiór: czarna koronkowa bielizna, czarne rurki, obcisły szary top z nadrukiem czarnych skrzydełek na plechach, skórzana, czarna ramoneska, o dziewczęcym kroju, sięgająca na wysokość pępka, glany z zielonymi sznurówkami nachodzące na sponie. Z ramienia zwisa jej czarna, materiałowa torba, z kilkoma naszywkami i ćwiekami, zawierająca typowe rzeczy dla damskiej torebki.
"-Proszę mi powiedzieć, co jest najśmieszniejsze w ludziach.
-Zawsze myślą na odwrót:śpieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dieciństwem. Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze, by odzyskać zdrowie.
Z traską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej, i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości, ani przyszłości.
Żyją, jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli." Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka" HOTARU:~*~, ~*~, ~*~,~*~,~*~,
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 747 Imię: Sar Nazwisko: Spiegel Zajęcia: Brak Wygląd: Wysoki o jaznozielonym przenikliwym spojrzeniu,półdułgie włosy,dwa kolczyi w lewym uchu,mały warkoczyk na włosach. Znaki szczególne: Blizna pod okiem ,blizny na ciele, dułgi płaszcz,srebrny medalion na szyji Zawód: Łowca wampirów Charakter: Ciężko go zrozumieć Lubię: Ciemność i spacery w deszczu Rodzina: Mój tata to psychopata - Sarken Noi Przyjaciele: ------------------------ Wrogowie: Testament,Evina Mortris Podoba mi się: Ktoś Partner/ka: ------------------------- Moce: Blokada mocy wampirów , Czytanie myśli , Telekineza Pod ręką: Rewolwer Mateba oraz dwa magazynki z srebryni pociaskami,Katana na plecach, tabletki krwi sztuk 6 ,komórka,maść na blizny w pudełku od Siw,pierścionek zaręczynowy Płeć:
Nie komentował dopisku Hotaru gdyż napis dawał trochę do myślenia dla dyrektora wtedy usłyszał hałas dobiegający z korytarza więc odwrócił się z zamiarem odparcia ewentualnego ataku gdyż nie spodziewał się niczego innego.Zakapturzona postać odbiła się od ściany i wylądowała za nimi nie ruszając się z miejsca.Łowca nie zamierzał czekać tylko przygotował się aby rzucić nieznajomym o ścianę mocą telekinezy.Zanim to zrobił powstrzymał się gdyż osobnik ten wyglądał mu dziwnie znajomo więc przeczesał jego pamięć aby dowiedzieć się kim jest i wyczuć jego intencję wobec ich działań.Zakapturzoną postacią okazał się Rizen łowca który wypełniał zadania gdzieś na zadupiu.Miał z nim kontakt dzięki sieci informatorów i łowców działających w terenie lecz nie spodziewał się że w końcu z łaski swojej wróci.
-Rizen wszędzie cię pełno tylko nie tam gdzie potrzeba.Miałeś wrócić rok temu gdzie cię nosi ? - warknął gniewnie lecz słowa Sara zagłuszył dzwięk łamanych drzwi więc odwrócił się w stronę Hotaru i westchnął głęboko.
-Co ty wyprawiasz - powiedział widząc otwarte drzwi do pokoju dyrektora ale cóż dziewczyna podjęła decyzję za niego więc nie pozostało nic innego jak skorzystać z jej uprzejmości.
-Jak znów się gdzieś ulotnisz to wywalę cię tym razem na zbity pysk - powiedział do Rizena.
-Mamy tu małą robotę pewnym dwóm złym wampirom trzeba dać do zrozumienia że nie są tu mile widziani - dodał podchodząc do Hotaru aby poklepać ją po ramieniu z uśmiechem.
_________________ Czarne spodnie ,starodawna koszula zawiązywana szalem pod szyją ,długi płaszcz ,czarne długie buty do kolan.
Branzoletka od Nadi Sirenn[*]stracona miłość
mroczna tajemnica
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach