Miał już dosyć wszystkiego. Noc nie dała mu ukojenia, zaś sen nie chciał nadejść. Pod oczyma miał lekkie 'worki' co świadczyło o co najmniej dwóch nie przespanych nocach.
Zawlókł się kuśtykając do łazienek, zamykając za sobą drzwi. A może trzaskając? Nie, nie tym razem. Zaczął rozpinać swoją koszulę, czujac jeszcze na torsie jej dotyk, ciepło jej dłoni. Zacisnął palce na koszuli i szarnął, pozbywając się tym samym dwóch guzików. Nie obchodziło go to. Odrzucił ubranie na bok, zsuwając z siebie spodnie i resztę odzienia. Nie pozostawiając na sobie już niczego prócz bandaża i rzemyka na szyi.
Wszedł pod prysznic i odkręcił zimną wodę prosto na głowę, podpierając się dłońmi o ścianę. Ciało od razu zareagowało drżeniem, jednak chłopak nie przestawał. Woda omywała jego ciało, pozbywając się również i z ziemi z włosów.
W końcu jednak zaczął się obmywać, dodając cieplejszej wody.
Po jakieś może godzinie, ubrał się w świeże ciuchy i.. wyszedł.
[z/t]
Dołączył: 19 Wrz 2009
Posty: 120 Imię: Nannette Nazwisko: Akasume Zajęcia: Nocne Wygląd: 170 cm wzrostu, 58 kg wagi, białe włosy, szkarłatne oczy, długie paznokcie u rąk, 4 cm dokładnie. Znaki szczególne: Lekko nadgryzione lewe ucho. Charakter: Radosna, romantyczna i często bujająca w obłokach. Coraz częściej jednak porzuca maskę dzieciaka i staje się niegrzeczną flirciarą. Ale to rzadko, ze względu na to, że ma niedobór wapnia. Lubię: Książki, rysunki i karmel, ciastka, czekoladę! Nie lubię: Smutku, śmierci i biszkoptów bez czekolady. Rodzina: Brat Yorito Przyjaciele: Miyo, Veina Krew: Czysta Moce: Zamrażanie, wyczuwanie emocji. Pod ręką: Komórka, płaszcz Engreya. Płeć:
Szyja nie bolała jej już tak bardzo. Ale mimo wszystko postanowiła się umyć, po całej nocy spędzonej w lesie. Wszystko ją swędziało, pewnie ze względu na to, że mnóstwo mrówek oblazło ją w czasie nocy.
Dziewczyna, wchodząc do łazienki od razu zrzuciła buty i kopnęła je pod kabinę. Stwierdzając, że nikogo nie ma, rozebrała się, rzeczy dokładnie składając w idealną kostkę. Wzięła kosmetyczkę. Zdjęła gumkę do włosów z ręki i związała nią swe długie kosmyki. Zaraz jednak się rozmyśliła, rozpuściła włosy, bo uznała, że i je mogłaby umyć. Zdjęła delikatnie bandaż i ułożyła go tuż obok ciuchów. Z kosmetyczką w ręku weszła do kabiny i zamknęła się w niej szczelnie. Ułożyła kosmetyczkę na jakiejś tam półce na mydło i puściła gorącą wodę. Oparła się o ścianę kabiny i chwilę rozkoszowała się ciepłą cieczą rozlewającą się po jej ciele. Syknęła cicho, gdy woda dotknęła jej rany. Wyjęła mydło i dokładnie umyła całe ciało. Gdy już zamoczyła włosy, opłukała się z mydła, wyciągnęła szampon i nalała dość dużo na rękę. Odkładając butelkę z szamponem, drugą ręką wtarła płyn we włosy, dokładnie je myjąc. Zawsze było jej trudno myć włosy, ale nie robiła tego za często, więc nie przeżywała katuszy codziennie.
Pół godziny później wyszła z kabiny i dokładnie wytarła się ręcznikiem. Założyła świeżą bieliznę i ubrania. Wyjęła z kosmetyczki czysty bandaż, którym owinęła sobie szyję.
Zostawiając za sobą idealny porządek, wzięła rzeczy i po prostu wyszła, kierując się do pokoju, by odłożyć ciuchy i kosmetyczkę.
zt
_________________ Aktualny ubiór: Białą, koronkową bieliznę przykrywa jasna, również biała, acz z jakimiś napisami na środku tunika z krótkim rękawem i jeansowe biodrówki. Na bluzkę ma założoną skórzaną, czarną kurtkę, przez ramię przewieszony płaszcz psychopaty, który niesie z nadzieją, że spotka chociażby jego syna i odda mu własność ojca. Ale nieważne. Włosy ma upięte wysoko, w kok, tyle że tych włosów jest duuużo więcej i nie chciały się za bardzo zebrać w kupę, ale jak się Nanne wkurzy, to wszystko jest możliwe.
Bransoletek nie ma, pierścionków też. Na uszach ma tylko okrągłe, stalowe kolczyki. Nietykać.
Dołączył: 27 Wrz 2009
Posty: 54 Imię: Samael Nazwisko: Ren Zajęcia: Nocne Wygląd: Dobrze zbudowany osiemnastolatek o bladej cerze i z długimi srebrnymi włosami Znaki szczególne: Nietypowy kolor oczu Szmaragdowo-niebieski Zawód: Jeszcze nie, może kiedyć Wykształcenie: Jak na razie jeszcze jest uczniem tej szkoły Charakter: Sam jest raczej spokojnym typem człowieka. Nie lubi przebywać w zbyt dużym tłumie obcych ludzi, ale jakoś z tym żyje. Potrafi sobie poradzić w trudnych sytuacjach. Uczy się przeciętnie. Uważa, że jak miłość to nie dla zabawy, szuka poważniejszych związków Lubię: Noc i niałe róże Nie lubię: fusów w herbacie Rodzina: Jest. Rodzice i młodsza siostra, ale oni mieszkają daleko Przyjaciele: Też są, czemu miało by ich nie być? Wrogowie: z nimi życie jest ciekawsze. Podoba mi się: Nie wybrałem. Partner/ka: Chciałbym.... Pan/i | Sługa: ---- Krew: Czysta Pod ręką: Zawsze parasol, to od słońca, to od deszczu i broń Płeć:
Wszedł i rozejrzał się. Nikogo nie było. Rozebrał się wiec i po złożeniu rzeczy wszedł pod prysznic. Ciepła woda dobrze mu zrobi.
Dodane po 46 minutach:
Wyszedł z pod prysznica i owinął się ręcznikiem. Zabrał wszystkie swoje rzeczy i poszedł do pokoju.
[zt]
Dołączył: 19 Wrz 2009
Posty: 120 Imię: Nannette Nazwisko: Akasume Zajęcia: Nocne Wygląd: 170 cm wzrostu, 58 kg wagi, białe włosy, szkarłatne oczy, długie paznokcie u rąk, 4 cm dokładnie. Znaki szczególne: Lekko nadgryzione lewe ucho. Charakter: Radosna, romantyczna i często bujająca w obłokach. Coraz częściej jednak porzuca maskę dzieciaka i staje się niegrzeczną flirciarą. Ale to rzadko, ze względu na to, że ma niedobór wapnia. Lubię: Książki, rysunki i karmel, ciastka, czekoladę! Nie lubię: Smutku, śmierci i biszkoptów bez czekolady. Rodzina: Brat Yorito Przyjaciele: Miyo, Veina Krew: Czysta Moce: Zamrażanie, wyczuwanie emocji. Pod ręką: Komórka, płaszcz Engreya. Płeć:
Doszła w końcu do miejsca, w którym po prostu chciała się odprężyć i zrelaksować, ale przede wszystkim zmyć z siebie całe to świństwo. Najchętniej zmyła by z siebie wszystkie wspomnienia od momentu, gdy stanęła przy ruinach. Ale mimo wszystko, coś ją powstrzymywało od wymazania sobie pamięci. A co, a może raczej... kto?
Zdejmując z siebie płaszcz, buty i pozostałą bieliznę myślała o tym, który wpadł tak nagle, i który nazwał tego psychopatę swoim ojcem. Wchodząc pod prysznic i oblewając się ciepłą wodą, uśmiechała się i widziała w głowie, słyszała, jak wybawca pomógł im uciec. Ryzykował życie. Stracił zapewne wzrok. To straszne.
Przy pomocy mydła, szamponu i wszelkich innych dupereli, których to ona używała do odświeżania ciała i ducha, umyła się dokładnie. Wytarła się do sucha i założyła czyste ubrania.
Pół godziny suszyła włosy. Rozczesując je, nie była zadowolona znajdując w kosmykach dwa pająki i jakieś muchy. Najwyraźniej ich nie domyła. Włosów, nie robali.
Odetchnęła, gdy uporała się z tym wszystkim. Rozejrzała się i wzięła wszystkie swoje rzeczy i płaszcz Engreya. Chwilę potem opuściła pomieszczenie.
zt
_________________ Aktualny ubiór: Białą, koronkową bieliznę przykrywa jasna, również biała, acz z jakimiś napisami na środku tunika z krótkim rękawem i jeansowe biodrówki. Na bluzkę ma założoną skórzaną, czarną kurtkę, przez ramię przewieszony płaszcz psychopaty, który niesie z nadzieją, że spotka chociażby jego syna i odda mu własność ojca. Ale nieważne. Włosy ma upięte wysoko, w kok, tyle że tych włosów jest duuużo więcej i nie chciały się za bardzo zebrać w kupę, ale jak się Nanne wkurzy, to wszystko jest możliwe.
Bransoletek nie ma, pierścionków też. Na uszach ma tylko okrągłe, stalowe kolczyki. Nietykać.
Dołączył: 15 Gru 2009 Ostrzeżeń:2 Posty: 13 Imię: kanama Nazwisko: sonazoon Zajęcia: Nocne Wygląd: blond włosy blada cera i fioletowe oczy .kanama ma 179 cm wzrostu Znaki szczególne: ciemne oczy, blada cera fioletowe oczy kanama ma 179 cm wzrostu Zawód: nie ma Wykształcenie: nie ma Charakter: arogancka czasem lekkomyślna Lubię: róże,wszystko co ciemne i tajemnicze krew ludzi Nie lubię: irytujących osób Rodzina: babcia Przyjaciele: mana Wrogowie: wszyscy co są irytujący Podoba mi się: narazie nikt Partner/ka: nie mam Pan/i | Sługa: nie ma Krew: kiedyś człowiek Moce: władanie piorunami Pod ręką: sztylet z białego złota,tabletka krwi,papierosy i zapałki Płeć:
Po długiej podróży z akademika byłam bardzo zmęczona i wykończona,odrazu zapytałam gdzie prysznice i pobiegłam.Choc nie byłam w pełni zadowolona iż wiedziałam że w domu kompała bym się w wielkiej wannie z pachnąca pianą,ale w tej chwili miałam taką potrzebe zmycia z siebie zmęczenia że już po chwili brałam prysznic pod goracą wodą.
[zt]
_________________ Kanama ma tylko babcie jej tata umarł gdy miła 12 lat a mama gdy miała 15 odrazu po tym Kanama została zapisana do akademii od tamteg czasu jest trochce zamknieta wsobie jedyna osoba przy której może byz soba to mana Kanama 179cm wzrosu.Kanama ma na sobie szarą sukienke do kolan i wianek z róż.
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
Pod jedną z wielu kabin prysznicowych znalazły się dwie osoby, które-o dziwo-zmieściły się nawet między dwoma kafelkowymi zamurowaniami, oddzielającymi inne kabiny. Tym "ktosiem" byłem ja i moja nowa (mam nadzieję) przyjaciółka, Anne. Staliśmy na razie ubrani, ja patrzyłem w samą dyszę prysznica.
-Mam nadzieję, że woda jest tutaj w miarę czysta. W ulotce reklamowej pisali o dobrym wyposażeniu każdej sali...Ciekawe, czy łazienka też się do takich pomieszczeń zalicza. No nic, Vinci. Czas się rozbierać.
I jak gdyby nigdy nic, z wrodzonym brakiem wstydu w sprawach intymności, zacząłem ściągać z siebie kolejne części ubranka. Koszulka poleciała na murek parawanu, tak samo jak spodnie i bielizna. Stałem sobie naguśki jak mnie pan Boguś stworzył.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-A no powinna być czysta. Z resztą sami za chwile to sprawdzimy.
Zdjęła marynareczkę, i krawacik odwiesiła obie rzeczy na parawan, po chwili zdjęła spódniczkę i powoli rozpięła koszulę. Stoją tak prawie, że goła i wesoła. Przed nagim już młodzieńcem, z lekka się zarumieniła i rozpięła stanik. Przecież on już widział piersi jak i naglą kobietę. Na pewno widział.
Rzuciła stanik na murek i zdjęła majteczki. No to było ciekawe. Stała sobie tak przed nim nie zakrywając się ani nic. Jedyne co zrobiła to związała włosy w wysokiego koka.
-To co, sprawdzamy czystość tej wody?
Zerknęła na chłopaka jak gdyby nigdy nic.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
Uśmiechnąłem się mimochodem, co by nie pokazać, że jestem jakimś gruboskórnym samczykiem bez żadnych uczuć w środku. Anne była ładna, to fakt. W każdym kręgu społecznym mogłaby być uważana za łakomy kąsek dla chłopaka. Aż mnie coś zaswędziało tu i tam z samego marzenia o takiej partnerce.
-Tak tak, sprawdzamy, oczywiście.-otrząsnąłem się, przekręcając zawór kranu w lewo. Po chwili z dyszy wytrysnęła ciepła woda, która swoimi kropelkami opatuliła mnie, jak i współlokatorkę. Chwilę później lekka para unosiła się znad kabiny, poświadczając o obecności uczniów w tymże miejscu. Ja wyciągnąłem z małej torby mydło w płynie, by rozmasować je po swoim ciele. Długa podróż do Akademii była nie tylko męcząca, co i bardzo brudząca.
-Może opowiesz mi coś o sobie, Anne? Kąpiemy się razem nago, a do tej pory wiem tylko o twoich wadach, które są też zaletami, po części. Chciałbym cię bliżej poznać, bo...polubiłem cię.-oznajmiłem, myjąc plecy znajomej.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-Opowiem, czemu nie. Tylko co byś chciał wiedzieć? Sama z siebie nie wiem o czym mógłbym Ci opowiadać.
Zamruczała cicho czując jego dłonie na swoich plecach. Jego dotyk był bardzo miły i delikatny. Uśmiechnęła się sama do siebie. Wciąż nie mogła uwierzyć jakie miała szczęście. A pomysł ze wspólną kąpielą był wspaniały. Odprężyła się dzięki temu nieco.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
-To może ja pierwszy opowiem, byś wiedziała, dobrze?-spytałem, sięgając po zieloną gąbeczkę, która należała do osoby obok mnie. Namydliłem ją ostrożnie, by zacząć szorować nią całe ciałko Anne, bez uwzględnienia miejsca intymnego, dolnego. Takie rzeczy robią mężczyźni (ew. kobiety) o parę szczebli ufnej kariery wyżej.
-Jak już wiesz, nazywam się Vinci Tero. Urodziłem się daleko stąd, praktycznie na drugim końcu kraju. Moja mama, i ja też, do 5 roku życia była zwykłym człowiekiem. Poznała jednak nowego faceta, który okazał się wampirem. Poprzedni mąż umarł, a matula nie lubi być samotna, więc prędko poślubiła jegomościa. To właśnie po nocy poślubnej mój nowy papa ugryzł mnie i stałem się lichym potworem z apetytem na krew. Nie martw się, nie gryzę. Umiem powstrzymać swój głód, który zapełniam innymi rzeczami. Jestem też dość inteligentny. Zawsze to ukrywam przy was, studentach, jednak dobrze to widać. Mam bowiem niecałe 15 lat, a już siedzę w Akademii. Nie chcę uchodzić za szkolnego geniusza, bo chcę być zwykłym chłopakiem. Chyba wiesz co mam na myśli, prawda?-spytałem z nadzieją w głosie, stojąc teraz przed Anne, no bo wcześniej byłem za jej plecami.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-Ach tak jak najbardziej..
Uśmiechnęła się delikatnie.
-Moja kolej tak? Anne Banewort jak wiesz.. No dobra, moja matka jest Japonką, ale ojciec Anglikiem. Rodzicielka wyrzekła się rodziny dla mego ojca. Wszystko było by ładnie i pięknie. Mam siostrę bliźniaczkę w niczym mnie nie przypominającą. I z racji tego, że ja buntownikiem zawsze byłam, uciekłam z jednego z przyjęć firmowych ojca, na swojej drodze spotkałam wspaniałego mężczyznę. Okazał się być wampirem. Ale jak on to stwierdził, szkoda mnie i ofiarował mi swoją krew. Było to 5 lat temu.
Zabrała mu gąbkę i dotknęła nią jego torsu. Po czym spojrzała mu w oczka i się uśmiechnęła.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
-Masz bliźniaczkę? To niesamowite! Zawsze marzyło mi się bliźniacze rodzeństwo, najlepiej brat, a tak to mam starszą siostrę, ble. Jakoś ją znoszę, gdy przyjdzie czas na jakieś spotkanko, ale tak na codzień, to już nie za bardzo. No i w dodatku ten twój facet, którego poznałaś...Myślałem, że historyjka z ucieczką z imprezy firmowej będzie podobna do tej z baśni o Kopciuszku, a tu taki klops! Byłaś na niego zła, że stałaś się...no wiesz, wampirem? Czy może cieszyłaś się z tego?-dopytywałem, wzrokiem bacznie oglądając każdy, nawet najmniejszy fragment ciała Anne. Była bardzo pikna, niczym stado owiec hasających po górach! Dla bacy to wielka radość.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-Zła nie byłam.. Jednak przepełniał mnie smutek. Rodzina chciała się mnie jak najszybciej pozbyć. Jednak dopiero teraz im się udało jak dowiedzieli się o tej szkole. Wcześniej przetrzymywali mnie w domu. Traktowali mnie jak bym nie była ich córka, a jakimś ciężarem.. Karą.
Powoli i łagodnie zaczęła go myć co prawda swoją gąbeczką, ale co tam. Dokładnie namydliła jego ciało, pomijając pewne miejsce.
-A tego faceta widziałam może przez godzinę. Spotkałam go w ciemnej uliczce.
Zaśmiała się.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
-Dobrze, że ten facet tylko cię ugryzł. Gdyby na przykład cię tak po prostu, niemoralnie, zgwałcił...I narodziłoby się dziecko z tego zwodniczego nasienia...Miałabyś wielki problem z wychowaniem niemowlaka, o ile zgodziłabyś się trzymać tą ciążę w brzuchu. To jedynie pokazuje, że świat jest okrutny, nie ma co. Cieszę się, że mogłem cię spotkać, Anne, i że trafiliśmy na siebie...-uśmiechnąłem się czule, stając na paluszkach, by uzmysłowić dziewczynie, że nadszedł ten czas, kiedy to ja chcę ją pocałować. Objąłem ją w pasie, tak na wysokości samego łona, nie ukrywając cieleśnie radości wynikającej z takiego obcowania z żywą, najpiękniejszą naturą tego ziemskiego padołka zwanego życiem.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-Masz całkowitą rację.. Widać nie było mu w głowie płodzenie dzieci.
Uśmiechnęła się, a widząc jak staje na palcach, delikatnie rozchyliła usta. Spojrzała mu w oczy. Czując jak zaczyna ją obejmować i przyciskać do swojego ciała, wypuściła z dłoni gąbkę i pogładziła go po policzku, drugą ręką objęła go w okół szyi.
-I ja się z tego cieszę.
Przysunęła do jego twarzy swoją, ciesząc się z wyboru pokoju, jak i decyzji o wspólnym sprawdzaniu stanu czystości wody w szkolnych prysznicach.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
Panienkę Anne pocałowałem bardzo gorąco w usta, uśmiechając się przy tym od ucha do ucha. Czy byliśmy już wykąpani? Ależ oczywiście. Dlatego więc przekręciłem zaworek od ciepłej wody, by nie marnować tego cennego płynu.
-Moja słodka alkoholiczko: możemy wrócić już do pokoju? Muszę się jeszcze rozpakować, a wciągająca rozmowa z Tobą nie dała mi takiej szansy. Mam jednak nadzieję, że nie obrazisz się, jeżeli pokażę to i owo w drodze do naszej skryjówki.-przyznałem, mając nadzieję, że Anne wie co przez to rozumieć. Wycierałem się pospiesznie ręcznikiem, włożyłem go potem do torby tak samo jak swoje ubrania. Odłożyłem ją na boczek, by teraz wytrzeć wilgotną dziewczynę, w której się bagatela zakochałem. Dokładnie pieściłem jej całe ciało ręczniczkiem, nucąc sobie wesołą piosenkę.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
Uśmiechnęła się łagodnie czując jego gorące usta na swoich wargach. Po wysłuchaniu go uważnie odparła bardzo łagodnie.
-Tak, czemu by nie?
Obdarowała go przy tym wesołym uśmiechem. Bez żadnych sprzeciwów pozwoliła mu wytrzeć jej drobne ciało. Cieszyła się wręcz z tego. Był taki kochany, czuła się przy nim naprawdę bardzo swobodnie. Gdy była już całkiem sucha chwyciła swoje ubrania i delikatnie zmierzwiła mu włosy dłonią.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
-Hm....w sumie to mam lepszy pomysł. O wiele, wiele lepszy. Wyjdźmy na dwór, do lasu. O tej porze jest to romantyczne miejsce na przechadzki, a i poczujemy się jak niegdyś Adam i Ewa, gdy stąpali po ziemi ogrodu Eden. Co ty na to, moja piękna?-spytałem, całując ją po lewej dłoni. Może byłem dość całkiem niski, ale reprezentowałem bardzo wysoki poziom wychowania, "inności", oraz społeczeństwa-całkiem wolnego od przymusowej pracy dla globalnej wioski. Byłem po części outsiderem.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-Ale chyba nie nago...?
Popatrzyła na niego. W sumie on był naturalistą, ale to chyba nie zbyt przyjemne jak jakieś robaki zaczynają po Tobie pełzać i wchodzić tam gdzie nie trzeba. Do tego było bardzo zimno. Co prawda sama obecność owego młodzieńca przy niej sprawiała, że było jej bardzo gorąco, ale tak mroźne powietrze mogło by ostudzić jej temperament jak i zapędy.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
-Jeżeli nie czujesz się na siłach, to możesz coś na siebie nałożyć-ręczniczek, swoje ubranko, bądź nawet białą pościel. Postraszylibyśmy paru turystów, którzy mogli się zagubić, haha! O mnie się nie martw, bo ja takie chłodki wytrzymuje, co teraz panują na zewnątrz. Jeżeli będziesz gotowa, kochana Anne, wystarczy tylko powiedzieć.-odparłem, odsuwając kotarę od prysznica, w którym się znajdowaliśmy. Wyszedłem z murkowanej kabiny, nawet nie zważając na ewentualne przyjście osoby trzeciej.
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 96 Imię: Anne Nazwisko: Banewort Zajęcia: Nocne Wygląd: Jasnooka, wyoka i szczupła. Posiadająca długie zielone włosy. I blada skórę. Bardzo ładna. Znaki szczególne: Zielone włosy Zawód: Uczeń Charakter: Miła, choć pazurki i chłód również pokazac umie. Lubię: Alkohol, krew i jego.. Rodzina: Gdzieś się błąka.. Przyjaciele: Vinci, Claire.. Podoba mi się: Niebo usłane gwizadami i księżyć w pełni. Partner/ka: Ten najwspanialszy Vinci < 3 Krew: D - Dawniej Człowiek Moce: Przeistacza swoje rysunki w realne przedmioty i istoty. Pod ręką: Telefon,szkicownik, ołówek i błyszczyk do ust. Płeć:
-No to ja jednak coś na siebie zarzucę. Aż tak się przemóc jeszcze nie umiem.
Wyszła spod prysznica przebierając w swoich ciuchach. Założyła na siebie koszulę, sięgała ona do połowy uda. Chyba jak na pierwszy raz latanie prawie nagim był to dość odważne posunięcie. Na szczęście na wszelki wypadek miała ze sobą resztę ciuchów. Jak by zmarzła, albo coś.
-To idziemy?
Zapięła w koszuli kilka guzików.
_________________
Wygląd: Przenikliwe jasne oczy blada skóra. Długie zielone włosykaszmirowe usta, białe niczym perły zęby. Wysoka i zgrabna. Ubranie:Czarna sukienka sięgająca do połowy udazbiałymi, krótkimi rękawkami. Pod biustem spięta czerwonym paskiem z czarną klamrą. Do tego białe kozaki na czarnym obcacie z czarnymi klamerkami po bokach od zewnętrznej strony. Czarne długie rękawiczki i biała ciepła czapka. Gdy wychodzi zarzuca na siebieczerwony sięgający bioder płaszczyk Nocą paraduje w stroju Ewy, zaś w czasie zajęć w mundurku klasy nocnej.
'I wonder how we can
survive this romance
But in the end if I'm with you
I'll take the chance'
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 113 Imię: Vinci, pseudonim SALEM Nazwisko: Tero Zajęcia: Nocne Wygląd: Niski, niebieskie oczy, długie brązowe włosy, szczupły, przystojny. Znaki szczególne: Fascynacja kobietami, naturysta. Często w jego kieszeni spoczywa kwiat rośliny, którą niedawno zerwał. Zawód: Uczeń Wykształcenie: Średnie. Charakter: Troskliwy, opiekuńczy, zabawny, czasem i poważny jak trzeba. Oryginalny-to najważniejsze. Lubię: Kobiety, wino i śpiew. Nie lubię: Mężczyzn, wody i ciszy. Rodzina: Siostra-Clire Nightrose Przyjaciele: Yuki, Anne Banewort, Vivien Wrogowie: - Podoba mi się: - Partner/ka: Anne B. :3 Pan/i | Sługa: Yuki/- Krew: D Moce: Taka dziwna aura, co to robi dziwne rzeczy z człowiekiem/wampirem. Szczegóły w zapisie Pod ręką: Portfel, komórka, klucze od pokoju Płeć:
-Oczywiście. Pozwolisz, że poprowadzę? Jadąc pociągiem do Akademii zauważyłem pewien krajobraz, który mnie bardzo zainteresował. Widziałem pewne płaskie dachy posłane trochę roślinami, ale głównie pokryte marmurem. Myślę, że to pozostałości bunkrów po II Wojnie Światowej. Czym prędzej musimy tam pójść!-krzyknąłem na koniec, biorąc pod ramię Anne i idąc z nią do....okna. Nikt normalny nie wychodzi goły z Akademika, więc trzeba czasem się poświęcić.
z/t x2
Jeżeli możesz, Anne, to napisz w Lesie>Bunkry :3
_________________ Wirus miłości XXI wieku, VST, dotarł na to forum. Chcesz pogadać, powygłupiać się, bądź napić się krwistego winka przy tanim horrorze z lat '50? Biegnij do mnie! Efekt szczęścia murowany!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach